Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3222

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                                                   

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Ambra, czyli duch zapachu. (3)
Pochodzenie ambry.
(notka poprzednia)

Pochodzenie ambry od wieków było przedmiotem najróżniejszych domysłów, ale już Marco usłyszał podczas swoich podróży od rybaków na Sokotrze, że ambra pochodzi od wielorybów. 
Po raz pierwszy ogłosił to niemiecki lekarz Franz Xavier Schwediawer w roku 1783 w doniesieniu przedstawionym w Towarzystwie Królewskim w Londynie przez samego Josepha Banksa. Udowadniał, że powstaje ona w jelicie kaszalota, zwykle chorującego z powodu wzdęcia jelit. Teraz już wiadomo, iż konkrecje ambry powstają wyłącznie w jelicie grubym kaszalotów (Physeter macrocephalus, rodz. kaszalotowatych). Ich ulubionym pożywieniem są kałamarnice. W pogoni za kałamarnicami wieloryb nurkuje na znaczne głębokości gdzie żyją kałamarnice. Jednak ostre dzioby kałamarnic działają drażniąco na wyściółkę przewodu pokarmowego. Mechanizm obronny to właśnie ambra. Masa nie strawionych części kałamarnic, ich dziobów i innych nieużytecznych pokarmowo składników zostaje otoczona woskową masą. Z roku na rok twór ten urasta, pokrywany jest kolejną warstwą wydzielin i tak dochodzi czasem do niesamowitych rozmiarów. 
Często mówiono i mówi się teraz, że ambra to wymiociny kaszalota. Nie jest to prawdą. Jest to raczej kał, a właściwie olbrzymia kupa, często śmiertelna dla nosiciela. W jednym przypadku naliczono aż 18.000 resztek kałamarnic w jednej bryle. Kał pływający w morzu dojrzewa, wymywane są wszystkie składniki poza dziobami i samą substancja woskowa, której może być aż 80 procent. Twardnieje i przybiera różne odcienie barwy żółtawo-szarej.  Po długim dojrzewaniu w morzu bryłki ambry przyjmują najróżniejsze kształty. Oto muzealny okaz.

Jest jednak wiele niejasności co do powstawania ambry. Nie wiadomo dlaczego więcej spotyka się jej na półkuli południowej, choć kaszaloty żyją we wszystkich oceanach, nie wiadomo też, czemu tworzy się ona przede wszystkim w przewodzie pokarmowym samców. I tylko kaszaloty ją wytwarzają, choć kałamarnice zjadane są także przez inne gatunki waleni. Tylko co setny wieloryb cierpi na tę niestrawność. Wobec malejącej liczby wielorybów, jest teraz około 300.000 (a był milion), tylko około 3.000 osobników dostarcza obecnie ambrę na wszystkich oceanach świata. Stąd znalezisk jest coraz mniej. 
Mając na uwadze pochodzenie brył, nic dziwnego, że świeżo wydalony kał po prostu śmierdzi. Pływa w wodzie morskiej i dopiero po długim przemywaniu, działaniu słońca, uszlachetnia się, wygładza i przyjmuje odpowiedni zapach. 

(p. następna notka)

u góry kaszalot
[QEQ20::080];[QRE04::024];[QEQ29::092];[QEP50::224][QEQ31::096]
w sieci 15.3.2013; nr 3222


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter