Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3215

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Do Rodaków pytania i pretensje. (1)

Dlaczego pozwalacie na to, by Sejm wybrany w demokratycznych wyborach natychmiast stał się maszynką do głosowania na rzecz woli minimalnej większości w Sejmie i przepastnej mniejszości w społeczeństwie? Dlaczego parlamentarzyści nie sondują opinii wyborców przed ważnymi decyzjami, a głosują tak, jak im 'Partia Matka Nasza' nakazała?
Dyscyplina partyjna obowiązująca w Sejmie, bez konsultacji posłów ze swoimi wyborcami jest szkodliwa i powinno się ja uważać za coś niedopuszczalnego.


Jak to się stało, że naród dumny, ceniący wolność, co to gotów 'za wolność naszą i waszą' życia nie żałować, dał się tak opętać szarlatanerią Millera czy Laska, który ma czelność głosić:
"Tak się bada wypadki, jak zbadaliśmy to my", a równocześnie z dumą obwieszcza, że po prawie trzech latach rozpoczęto badania słynnej brzozy, badania, które powinny były być podjęta w godzinę po wypadku. A w brzozie, której przełom po wypadku nie zdradza żadnych części obcych nagle nafaszerował się czterdziestoma kawałkami metalu. A trotyl był, ale właściwie go nie było, tylko że był. Pomijam sprawę 'zamach, nie zamach', to wymaga rozwiązania, ale nie przez takie organa jak wyżej wspomniane. 
No i pozostaje pytanie zasadnicze - kto to wszystko gmatwa i po co?
Postawmy sprawę jasno. Nie wierzę, żeby ktokolwiek w Polsce sądził, że sprawa wypadku smoleńskiego prowadzona jest poprawnie i fair. 
A dlaczego tolerujecie to na wszystkich szczeblach?


Dlaczego Miller, Klich, Bahr, Sikorski, Arabski, Janicki, Tusk i in. nie stanęli przed sądem? Dopuścili się szkodliwego działania i oszukiwania narodu.
Nie odpowiadają na pytania, mają swoich ludzi do zamydlania sprawy (Graś), lub ćwierkają na twitterze - jest to nowa forma informowania społeczeństwa o najważniejszych sprawach państwowych.


Dlaczego pozwalacie na to, by nie dopuścić komisji międzynarodowej do zbadania sprawy i zgadzacie się na to, że najlepszy specjalista od wypadków lotniczych nie został dopuszczony do badań? Dla wszystkich jest sprawą jasną, że rozwiązałoby to wszelkie wątpliwości i pozwoliło zamknąć temat. Tego zdania są uczeni i wielu polityków, a przede wszystkim rodziny ofiar. Społeczeństwo chce uporządkować sprawę, ale na uczciwych warunkach. Dlaczego pozwalacie się skłócać w tak oczywistej, wydawałoby się, sprawie. 


Dlaczego pozwalacie na to, by Tusk, Komorowski i in. udawali, a z nimi wszystkie media  'prawomyślne', że nic nie wiedzą o opinii polskich badaczy wypadków lotniczych, a konferencje na ten temat utrudnia się na wszelkie możliwe sposoby?


Dlaczego pozwalacie sobie wciskać, że celem przedłużenia wieku emerytalnego było 'szczęście ludu' (im dłużej się pracuje, tym człowiek jest szczęśliwszy), podczas gdy jedynym skutkiem jest łatanie dziur budżetowych i wypychanie młodych, ambitnych ludzi za granicę, bo nie ma dla nich pracy?
A może to jest właściwy cel? A nuż młodzi zaczną pyskować?
No, jeszcze jest zabezpieczenie sutych premii jako kiełbasy wyborczej.


[QZE10::158]
w sieci 8.3.2013; nr 3215

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter