Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3207

Jedno zdumienie dziennie...

  zestawienia tematyczne 

.

Bliźniakożerstwo wśród roślin.

Kwiaty, takie piękne, we wielu kulturach uznawane są za symbol szczęścia i pokoju. Jednak jak dokładniej przypatrzyć się co się w tych kwiatkach dzieje, w tych niewinnych liliach czy powojach, to największe ekscesy płciowe zwierząt bledną w porównaniu do tego co dzieje się w roślinach. 
Zacznijmy od podwójnego zapłodnienia, procesu powszechnego u roślin okrytonasiennych. W procesie zapłodnienia biorą udział dwie gamety męskie, jądra plemnikowe, z których jedno łączy się z jądrem komórki jajowej w woreczku zalążkowym, a drugie łączy się z wtórnym jądrem woreczka zalążkowego, jest to jądro diploidalne. W ten sposób powstają dwa niezależne organizmy - jeden diploidalny z kompletem genów matki i ojca, drugi triploidalny z podwójnym kompletem genów matki i jednym kompletem genów ojca. Czasem proces ten jeszcze bardziej się komplikuje, mogą powstać pentaploidy albo poliploidy, ale tymczasem pozostańmy przy procesie najczęstszym.  
Tak więc w wyniku podwójnego zapłodnienia powstają bliźniaki, z tym że jeden z nich jest właściwie 'póltorakiem'. Potem rozwój ich przebiega zupełnie odmiennie. Diploidalny bliźniak rozwija się w wyniku kolejnych podziałów komórkowych w zarodek, a triploidalny bliźniak, półtorak, skazany jest na .. pożarcie. To bielmo, które stanowi materiał odżywczy dla rozwijającego zarodka, a także, jakby przy okazji, żywi całą ludzkość. Większość kalorii (aż 70%) przyjmowanych przez człowieka pochodzi z bielma, głównie roślin jednoliściennych, przetwarzanego na różnorakie sposoby dla konsumpcji przez ludzi i bydło. Jest to zupełnie unikatowy sposób 'zarządzania' bliźniakami przez przyrodę, nie praktykowany w żadnej innej grupie systematycznej poza roślinami okrytozalążkowymi. Oczywiście trudno sobie wyobrazić lepszy pokarm dla malucha jak wypełnione komórki bliźniaka z całą pewnością zaspakajające wszystkie potrzeby zarodka, boć to swój. 
Czasem zdarza się, że w procesie podwójnego zapłodnienia zachodzi pewna odmiana. Jądro jajowe woreczka zalążkowego zapłodnione bywa przez plemnik pochodzący z jednej łagiewki pyłkowej, a diplodalne jądro wtórne z innej. Powstające w ten sposób bliźniaki mogą mieć innego ojca. 
Badacze amerykańscy wykazali, że bardziej obcy bliźniak jest mniej strawny dla braciszka. Mniej substancji przepływa zeń do zarodka. Widocznie ta niezgodność genetyczna odgrywa rolę w braterskiej strawialności. Prawdziwy bliźniak jest bardziej strawny!
Badacze ci uważają to za dowód altruizmu wśród roślin. Co to jednak za altruizm, skoro ten 'półtorak' skazany jest na skonsumowanie przez braciszka od pierwszego momentu rozwoju? Pozostańmy więc przy 'bliźniakożerstwie', specyficznym etapie rozwojowym roślin wyższych i pomińmy atrakcyjny altruizm, wprowadzony tu chyba dla rozgłosu. 
Biźniakożerstwo proponuję nazwać didymofagią (od δίδυμος, greckiej nazwy bliźniaka) na wzór entomofagii, malakofagii i innych terminów podobnych. Jeśli pozostać przy łacinie, nawet chętniej stosowanej w nazewnictwie biologicznym, można by nazwać to geminofagią (od geminus - bliźniak). Nie wiem jak nazwać 'półtorakożerstwo' (sesquigeminofagia?). 

Schematycznie budowę aparatu jądrowego woreczka zalążkowego oraz proces podwójnego zapłodnienia przedstwia poniższy schemt. 


ill. pobrana z : http://83.14.99.179/materialy/1d/nasienne/nasienne'przeglad'rozrod
[QZE10::153];[QEQ29::109];[QEQ30:068]9,134,6
w sieci 28.2.2013; nr 3207

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter