Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3206

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Z czego 'zrobiony' jest genom człowieka.

Sekwencjonowanie nukleotydów kwasów nukleinowych całych genomów jest coraz prostsze i coraz tańsze. Dzięki temu znamy obecnie kompletną strukturę genetyczną coraz większej liczby gatunków bakterii, archeonów, roślin i zwierząt. Ma to wielkie znaczenie praktyczne, m.in. dla medycyny, ale także daje zupełnie nowe spojrzenie na powiązania ewolucyjne świata żywego. Pewne geny odpowiedzialne są za syntezę określonych białek czy za przebieg reakcji biochemicznych. Ponieważ zasadnicze składniki wszystkiego co żyje są bardzo podobne niezależnie od pozycji systematycznej, podobne są też podstawowe procesy życiowe, stąd nic dziwnego, że geny odpowiedzialne za te sprawy są powszechne w we wszystkim co żyje. Tak więc można wykazać kto ma jakie geny wspólne i z kim ta wspólnota. 

Może najciekawszym wynikiem takich badań porównawczych jest określenie genetycznego powinowactwa człowieka. Przebadano te 23.000 genów wchodzących w skład genomu Homo sapiens i znaleziono zadziwiające powinowactwa przedstawione na poniższym diagramie.

Zdumiewa, ale aż 37 procent jesteśmy zbudowani przez geny wspólne z bakteriami. Można to sparafrazować określeniem - najwięcej jest w nas bakterii, tak pod względem składu jak i funkcji, a tylko 6 procent wspólnych specyficznych genów mamy z naczelnymi. Jak wiadomo z niektórymi z naczelnych mamy prawie wszystkie geny te same, a różnimy się w ułamkach procenta. Oczywiście te naczelne mają podobne powinowactwa, to znaczy głównie bakterie potem inne grupy zwierzęce. Z innymi kręgowcami mamy 13 procent zgodności, a reszta świata zwierzęcego daje nam 16 procent. Inne eukarionty dzielą z nami 28 procent zasobów genetycznych.

Z rozliczenia tego rodzaju wynika zadziwiająca jedność wszystkiego co żyje. Organizmy wyglądają inaczej, zasiedlają inne środowiska, czasem o bardzo skrajnych parametrach fizycznych i chemicznych, a jednak dysponują podobnym zestawem podstawowych narzędzi życiowych jakimi są geny.
Wynika z tego, że jak życie powstało raz, to już potem musiało podążać wytyczoną drogą nie mając wielkiego wyboru. Jak w 'lego', korzystało z kompletu klocków wlepiając je tam, gdzie były potrzebne.

Z osobistych wspomnień jedna rzecz mi utkwiła w pamięci. Kiedy na ostatnim roku studiów zajmowałem stanowisko zastępcy asystenta (były takie stanowiska), czytałem regularnie 'Die Naturwissenschaften'. Akurat krótką notkę o odkryciu kodu genetycznego przeczytałem stojąc po środku laboratorium, w którym miałem swój kąt. I jedna główna myśl opanowała mnie zupełnie. Czy ten alfabet obowiązuje w całym świecie żywym? Niestety, nie miałem żadnych szans podjęcia tej tematyki badań. Po wielu latach okazało się, że obowiązuje i to jest wielki krok, pewnie jeden z największych w rozwoju nauk biologicznych. Nobel należał się odkrywcom.

[QZE10::149];[QEQ30::019]
w sieci 27.2.2013; nr 3206

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter