Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3204

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Alchemia kuchni, kuchnia alchemii.

Spójrzmy na pierwszy lepszy przepis kucharski:

weź dwie łyżki oleju arachidowego,
jeden ząbek rozgniecionego czosnku,
jeden pokrojony drobno strąk papryki,
jedną marchewkę pokrojoną w paseczki,
pół szklanki rosołu z kurczęcia,
dwie łyżki miodu,
łyżkę sosu sojowego,
trzy łyżki octu winnego,
jedną kostkę imbiru w cukrze, zmiel,
cztery drobne cebulki,
łyżkę mąki kukurydzianej.

i postępuj tak: Najpierw podgrzej olej na patelni, dodaj czosnek i gotuj 3 minuty, dodaj paprykę i marchewkę, smaż trzy minuty ciągle mieszając, potem dodaj resztę składników, duś 10 minut na wolnym ogniu, dodaj cebulki, podgęść skrobią kukurydzianą. 
I tak otrzymasz doskonały sos do wieprzowiny na słodko. 

A tu mamy inną receptę:

weź jeden funt soli amonowej,
utrzyj na kamieniu z dostateczną ilością uryny na pastę,
następnie nałóż na kamień warstwę gliny,
drugą warstwę soli amonowej,
i trzecią warstwę calx,
na to nałóż niewiele kalcynowanych skorupek z jaj,
i umieść mieszaninę w ogniu aż się stopi,
następnie zdejmij z ognia i rozpuść olej przez kilka dni.
Można z tego zrobić zrobić pastę, 
dodając białko jaj, oklejając gliną i utrwalając w ogniu...

tak otrzymujemy orli olej. 

Warto zauważyć, że struktura recept jest prawie taka sama. Pierwsza recepta będzie tak samo niezrozumiała dla Eskimosa, jak druga jest niezrozumiała dla współczesnego gościa restauracji. 
W pierwszym przypadku możemy mówić o alchemii kuchni, w drugim o kuchni alchemii. Nie wnikamy w to, co się dzieje. Ważny jest skutek. W pierwszym przypadku mamy smaczny sos, w drugim ważny etap uzyskiwania kamienia filozoficznego. 
Jest jeszcze jedna wspólna cecha. Mistrzowie kuchni jak i adepci alchemii najważniejsze tajniki swojej sztuki zachowują dla siebie. Nie starają się zrozumieć.

O ile alchemia w pełni przekształciła się w chemię i tylko na palcach można policzyć osoby praktykujące alchemię, to tylko na palcach można policzyć mistrzów kucharskich starających się zrozumieć co w ich garnku czy na patelni się dzieje. Kuchnia, garmażeria to żywotne przedłużenie alchemii. 

Bardzo powoli jednak widzi się wysiłki by zrozumieć tajniki smaku (sensonomika), rozwija się biochemia spożycia, specjalne wymagania np astronautów stymulują rozwój gastronautyki, wreszcie są ludzie zajmujący się molekularną gastronomią.
Może jednak wkrótce wydostaniemy się z klatki kalorii a antyoksydantów rządzących tymczasem jadłospisem bez żadnego zrozumienia istoty rzeczy. 

złoto rozpuszczane w wodzie królewskiej

współczesny alchemik

 w tle znaki alchemiczne
[QZE10::136];[QAB02::662]p83;[QAB01::304p61
w sieci 24.2.2013; nr 3204

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter