Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIV; No 3179

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Małpia życzliwość
Jak bonobo obdarowuje obcych. 


bonobo

Wyobraźmy sobie, że stoimy w kolejce np za biletami i przyszła nam ochota na schrupanie miętusa. Wyciągamy z kieszeni rulonik, i mało komu przyjdzie na myśl poczęstować sąsiada z lewa, sąsiada z prawa. A jeśli obok jest inna kolejka, to już nikomu nie przyjdzie na myśl, by poczęstować przypadkowego klienta z innej kolejki. 
Postanowiono sprawdzić, jak w podobnej sytuacji zachowują się najbliżsi nasi krewniacy jakimi są małpy człekokształtne. 
Badania prowadzono w schronisku Lola ya  Bonobo w Kinshasa (Dem. Rep. Kongo) na bonobo, szympansach karłowatych (Pan paniscus) znanych z tego, że są bardzo przyjazne, lubią figlować na wszelkie sposoby i w tej figlarności seks odgrywa kluczową rolę. Genom bonobo różni się od genomu człowieka zaledwie o 1,3 procent. Są też bonobo bardzo blisko spokrewnione z szympansami pospolitymi (Pan troglodytes) z którymi też mamy 98,7 procent wspólnych genów.. Między szympansem a bonobo różnica genomu wynosi zaledwie 0,4 procent. 
Z kilkunastoma osobnikami przeprowadzono doświadczenia mające na celu sprawdzić ich skłonność do dzielenia się pokarmem. 
Klatka w której prowadzono doświadczenie składała się z trzech przedziałów. W środkowej części umieszczano ulubione pożywienie i wprowadzano tam jednego bonobo. Ten był dysponentem pokarmu i sam mógł spokojnie zając się jedzeniem. 


            obcy   |       dysponent pożywienia   |  kumpel z grupy

Do jednego bocznego przedziału wprowadzano znajomego bonobo, niekoniecznie zaprzyjaźnionego lub krewniaka, ale z tej samej grupy, do drugiego przedziału wprowadzano nieznanego osobnika albo znanego tylko z daleka. Główny menadżer, dysponent jedzenia miał możliwość otworzenia obu klatek i wiedział jak to się robi. 
We wszystkich przypadkach dysponent pożywienia ochoczo udostępniał pożywienie sąsiadom, ale ku zdumieniu badaczy, prawie zawsze pierwszym zaproszonym gościem był obcy osobnik, znajomek czasem musiał tylko przyglądać się uczcie, ale najczęściej wpuszczony był w drugiej kolejnsci. Nigdy nie dochodziło do bójki.
Na nasze rozumienie gościnności to postępowanie absurdalne. Inny pogląd na te sprawy mają jednak bonobo, nasi bardzo bliscy krewniacy. W ich postępowaniu jest pewna logika, nawet pewien egoizm. Najważniejsze jest zdobycie nowego przyjaciela, stary i tak zostanie przyjacielem (w światku bonobo), a najważniejsze jest rozszerzenie przyjaznych kontaktów społecznych. 
Małpy to nie takie znów małpy, jak czasem się słyszy w ludzkich pogaduszkach. 
Interesującą różnicę zaobserwowano w innej kombinacji doświadczenia. Stworzono takie warunki, że dysponent pożywienia sam z niego korzystał i mógł udostępnić innemu osobnikowi, ale bez osobistego kontaktu, anonimowo. Wtedy czasem dzielił się pożywieniem, kiedy jednak miał sam na tym tracić bez żadnej korzyści społecznej, ofiarować pożywienie zupełnie anonimowo, nigdy tego nie robił. 

Różnica więc między życzliwością małpią a ludzką polega na tym, że człowiek czasem jest w stanie darować coś zupełnie obcym osobnikom, bonobo nie robi tego nigdy. Jest w tym niewątpliwie jakiś socjalny egoizm - dam ale muszę coś za to mieć, niekoniecznie materialnie, ale zarobić na tym socjalnie. 

u góry portret szympansa
[QZE10::121];[QEQ28::026]227,8
w sieci 18.1.2013 nr 3179

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter