Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3166

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Z przeszłości choinki. (2)
(Marcin Luter, współczesność i przyszłość)

Na pomysł oświetlania choinki wpadł Marcin Luter (1483 - 1546). Chciał w ten sposób pokazać swym dzieciom gwiazdy łyskające poprzez gałęzie drzew podczas jego nocnych wędrówek po okolicy. 
Niemiecki artysta XVIII przedstawił to w ten sposób:

Oczywiście palące się świeczki w otoczeniu łatwopalnych igieł sosnowych czy świerkowych stanowiły zagrożenie pożarem. Początkowo świeczki przytwierdzano roztopionym woskiem do gałązek i dopiero w r. 1890 wymyślono bezpieczniejsze obejmy, a na początku ubiegłego wieku stosowano kule szklane i latarenki dla ograniczenia groźby pożaru. Ale  jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, pamiętam, jak pewien odważny tatuś wyrzucił przez okno płonącą choinkę na rynek nie mając czasu na sprawdzenie, czy są tam przechodnie...
To zastosowanie elektryczności do oświetlania ograniczyło groźbę świątecznych pożarów. Już w pięć lat po wynalezieniu żarówki Edward Johnson w r. 1882 oświetlił choinkę w Nowym Jorku osiemdziesięcioma małymi żarówkami. Żarówki choinkowe zaczęto masowo produkować pod koniec XIX wieku, a w r. 1900 zaczęto je używać także do reklam i w oknach wystawowych. Johnson zrobił na tym karierę. Ale w domach panowały oczywiście świeczki. Ale poważny pożar spowodowany świeczkami na choince podsunął genialny pomysł piętnastoletniemu wtedy Albertowi Sadacca. W r. 1917 zaczęto sprzedawać elektryczne lampki choinkowe jego pomysłu. W rok później wypuszczono na rynek żarówki kolorowe i wielomilionowy biznes familijny ruszył na całego. 
Obecnie nie ma choinki bez światełek elektrycznych. Jak tylko pojawi się nowe zastosowanie energii elektrycznej, natychmiast znajduje swoje miejsce na choince. Teraz mamy już sznury z diodami emitującymi światło (LED), zastosowano światłowody i inne sztuczki. 
Jak dotąd tylko energia nuklearna nie znalazła zastosowania do uatrakcyjniania drzewka bożonarodzeniowego, a przynajmniej ja o tym nie słyszałem. Trzeba przyznać, że scyntylacja powodowana radioaktywnym radem mogłaby być czymś efektownym, skoro wykorzystywano ją nawet do produkcji szminek i barwienia zębów...

Niestety tradycja choinek bożonarodzeniowych ulega zwyrodnieniu na naszych oczach. Powstają monstrualne straszydła, oczywiście protegowane przez reklamę handlową. Z czego to już nie robiono choinek. Były choinki z puszek coca-coli, z butelek piwa, stosów czekolady, ciast inkrustowanych diamentami itp. Ostatnio też, coraz częściej zatraca się jakąkolwiek symbolikę chrześcijańską dla biznesu -

   

lub dla politycznej poprawności, choćby ten potworek ustawiony w Brukseli. Zbija z nóg stalowa konstrukcja, nie wiadomo co ma symbolizować. Jeszcze ludzie protestują, ale do czasu, biorąc pod uwagę tendencje polityczne..

Co będzie dalej? Wygląda na to, że w Europie po prostu muzułmanie wprowadzą zakaz obraźliwej demonstracji obrażającą ich godność religijną. Powoli przejdzie to domów, ma się rozumieć. 
Pożyjemy, zobaczymy, ale zapowiedzi są już jednoznaczne. Muzułmanie nie pozwolą by obrażano ich uczucia religijne!

p. notka poprzednia)

[QZE10::111];[QEQ27::172]230,1;[QEQ04-149];[QEP28-096]
[QCB38055];ART33-010,023;ART39012-16;[PRA00-015]
w sieci 30.12.2012; nr 3166

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter