Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3157

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

         

 

Jedno zbaranienie dziennie...

 

.

Szczeniacki wstrząsacz (thriller) internetowy wp.pl (2)
Rewelacja Pawła Deresza. 

Kilka dni temu zauważyłem w taką oto 'zajawkę':

No, pomyslałem sobie, wreszcie coś konkretnego, może po trzydziestukilku miesiącach skończą się te kozackie hołubce dookoła Smoleńska. 
Z zainteresowaniem szukam więc artykułu, i co ja paczę?
Otóż Paweł Deresz, wdowiec, oświadcza:

Wcześniej, czy później zostanie ujawnione nagranie amerykańskich i rosyjskich służb wywiadowczych, które – o czym jestem przekonany – potwierdzi, że w czasie rozmowy Jarosława Kaczyńskiego z Lechem Kaczyńskim padło sformułowanie “Lądujcie koniecznie w Smoleńsku” – mówi Faktowi Paweł Deresz o tym, co jego zdaniem stało się 10 kwietnia 2010 roku.

A po jakimś czasie inna 'zajawka', 

"Po ekshumacji Marii Kaczyńskiej prawda wyszłaby na jaw"

ale ten sam artykuł, a zwierzenia tej treści, znów Paweł Deresz:

Bo gdyby do tej ekshumacji doszło, to okazałoby się, że żadnego zamachu, wybuchu nie było. Prawda wyszłaby na jaw.

Deresz jak Deresz. Ktoś to krótko skwitował: na służbie i wierny służbie. 
Ale jak na czytelnika prasy różnych krajów nie mam wątpliwości, że mamy tu do czynienia z przestępstwem prasowym. Najwyraźniej redaktor dyżurny przejął się definicją Tomasza Lisa (wygłoszoną na spotkaniu na Uniwersytecie Warszawskim):

Ludzie nie są tacy głupi jak nam się wydaje, są dużo głupsi…

Czytelnik przeczyta 'zajawkę', reszty i tak nie zrozumie...

Tak mi wstyd za Uniwersytet Warszawski, gdzie byłem przez jakiś czas wykładowcą kontraktowym...

Ale wracam do istoty rzeczy. Nie sądzę, żeby w Polsce był jakiś pobieżny choćby obserwator sceny politycznej, który by mógł uznać, że sprawa 'wypadku smoleńskiego' prowadzona jest czysto i uczciwie. Pomijam tu kwestię zamachu, to osobna sprawa. 
Nie wierzę aby Rząd wraz z Premierem i Prezydentem, oraz członkowie tzw Komisji Millera wierzyli w to, przy czym tak bzdurnie obstają. Nie ma ani jednego merytorycznego argumentu, dosłownie, uzasadniającego tkwienie przy wersji Anodiny/Millera. 

Pozwolę sobie sparodiować Tomasza Lisa:

Rząd nie jest tak głupi, za jakiego jest uważany,
jest jednak mądrzejszy...

Pozostaje tylko znaleźć odpowiedź na pytanie, po co udaje greka?
Pytanie to wydaje się być pytaniem kluczowym dotyczącym III RP. 
Odpowiedzmy sobie wstępnie. Najwyraźniej po prostu nie ma innego wyjścia...

Pozwolę sobie sparodiować innego mędrca naszych czasów:

"Nie ma wyjścia, trzeba brnąć.. "

(Wałęsa: "Nie ma wyjścia, trzeba wejść.") 
Jest też pytanie co z takimi redaktorami robić, którzy pozwalają sobie na takie szczeniackie, oszukańcze traktowanie czytelnika. Jedni radzą, rozstrzelać. Ja bym tak ostro nie postąpił. Wreszcie Unia na to nie pozwoli, a musiałby to być akt legalny w całym majestacie prawa. Moim zdaniem wystarczyłoby rozpędzić to towarzystwo i cześć. Ale wtedy Rząd zostanie na scenie golutki i głupiutki jak nowonarodzone dziecię...

[QZE10::105];[QPL05::010]44
w sieci: 17.12.2012; nr 3157

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter