Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3151

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Tęsknota za domem.

Zachodzi facet do restauracji. Ubrany schludnie, ale widać, że ubranie znoszone. Siada przy stoliku i woła kelnera. Ten podchodzi, a facet pyta:

Przepraszam, a ryba u was jest?
Oczywiście. Łosoś, tuńczyk, pstrąg...
Nie, nie... Ja poproszę jakiegoś mintaja, albo coś takiego... Jak najgorszego i nieświeżego...

Kelner odrobinę się wzdrygnął, ale niewzruszenie mówi:
W porządku, zaraz ktoś skoczy do marketu. Nie ma sprawy.
Facet kontynuuje:


I proszę ją przygotować w specjalny sposób.
Słucham?
Proszę jej nie myć, nie rozmrażać, nie czyścić...
Ale...
Dużo soli! - ciągnął dalej facet - Ale tylko z jednej strony! Za to z drugiej strony pieprzu od serca! I Smażyć ją proszę bez oleju! Tak po prostu rzucić na patelnię i przypalić z jednej strony. Za to druga strona ma być kompletnie surowa...

Kelner osłupiały próbuje się wycofać, ale facet go zatrzymuje:


I jak będzie mi pan rybę podawał, to proszę bez żadnych kurtuazyjnych "smacznego", "proszę bardzo" czy innych. Proszę rzucić talerz na stół i warknąć: "Żryj, k..wa!"

Kelner odwraca się, po czym wypełnia co do joty polecenia klienta.
Facet ze łzami w oczach wciska mu do kieszeni banknot 200- złotowy i mówi:


- Rozumiesz, kochany, trzeci miesiąc w delegacji... Tak mi się do żony tęskni.

podrzucił Klimek
[QZE10::099];[QEQ27::019]
w sieci 11.12.2012; nr 3051

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter