Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3150

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

               

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Chimeryczność natury kobiecej.

W czasie ciąży cały świat płodu to łono matki. Cały wikt i opierunek tam się odbywa w rytm uspokajającego rytmu serca. Powiązania te są jednak głębsze niż dotąd sądzono. Wiadomo, że poprzez łożysko odbywa się karmienie, wymiana gazowa (w istocie oddychanie) oraz usuwanie zbędnych produktów metabolizmu (w istocie defekacja). Łożysko to organ zbudowany z komórek matki oraz płodu i poprzez ten organ świadczone są usługi na jego rzecz.
Ale okazuje się, że to nie wszystko. Uważano, że łożysko jest też barierą wybiórczą. Przepuszcza związki drobnocząsteczkowe niezbędne do budowy tkanek, nie przepuszcza bakterii a nawet wirusów zapewniając suwerenność biologiczną płodu. Jednak to nie takie oczywiste. Łożysko zbudowane z komórek matki i płodu, poza przepuszczaniem pokarmu i tlenu pozwala na wędrówek komórek z płodu do organizmu matki.
Komórki te zasiedlają się we wielu organach matki. Wykrywa się je w płucach, wątrobie, sercu, nerkach, skórze, a nawet w gruczołach hormonalnych. Nie wiadomo jaką rolę pełnią komórki płodu w organizmie matki, sądzi się jednak, że mogą być pomocne w reperacji uszkodzeń i zapobieganiu rozwoju komórek rakowych, ale także mogą uczestniczyć w inicjowaniu zaburzeń systemu odpornościowego.
Organizm kobiety nie jest tak zwartą całością biologiczną jak to się sądzi, ponieważ zawiera też komórki cudze. Co więcej. Zasiedlają się one nawet w mózgu i mogą tam rezydować przez dziesiątki lat. Ponieważ są one mniej liczne w mózgach kobiet z chorobą Alzheimera, można podejrzewać, że odgrywają istotna rolę w kontroli zdrowia mózgu. 
Tak więc mamy do czynienia z wymieszaniem się komórek co najmniej dwóch odrębnych organizmów, organizmu matki, i w połowie genetycznie obcego organizmu płodu. 
I tu pewna biologiczna niespodzianka. W przyrodzie znane są przypadki mieszania się komórek różnych organizmów i stwarzania jednego zintegrowanego organizmu. Są to chimery, dosyć pospolite w świecie roślin, kiedy to merystem jest wynikiem fuzji komórek różnych organizmów. Przyjęto nazywać takie organizmy chimerami a samo zjawisko chimeryzmem. Łatwo je uzyskać w kulturze tkanek zarówno roślin jak i zwierząt. U roślin mogą także powstawać na drodze mutacji komórek merystemu tworząc w ten sposób organizm złożony z komórek o różnym składzie genowym. Rośliny z mozaiką liści są tego powszechnym przykładem (p. niżej), a kwiaciarstwo w pełni wykorzystuje możliwość produkowania atrakcyjnych odmian tym sposobem. Pewną formą chimer są też rośliny szczepione, tak powszechne w sadownictwie. Chimery w świecie zwierząt są także powszechne, choć powstają w inny sposób. W warunkach laboratoryjnych udało się stworzyć nawet chimery sześciokrotne - złożone z sześciu typów komórek o różnym składzie genetycznym. 
Nazwa chimera wzięła się od mitycznego potwora greckiego mieszkającego w Lycji i Azji Mniejszej. Ten zionący ogniem zwierzak składał się z trzech partnerów. Był to lew z dodatkową głową kozy i skojarzony z wężem jako ogonem. Czasem dorzucano jeszcze innych partnerów, smoka lub gryfa. 

Milej to wygląda u roslin. Oto fikus beniaminek (Ficus benjamina) z typową mozaiką chimeryczną.

Chimeryzm u ludzi wykryto dosyć dawne kiedy udało się wykazać, że w krwi kobiet ciężarnych znajdują się komórki z chromosomem męskim Y. Nie mogły więc powstać w kobiecym układzie krwiotwórczym bez obcej genetycznej ingerencji. Nazwano to mikrochimeryzmem, ponieważ to nie jest pełna fuzja dwóch organizmów. Obecnie wykryto komórki obce wśród własnych komórek mózgowych matki. 
Dalsze badania wykazały także, że wędrówka komórek z jednego organizmu do drugiego z zachowaniem pełnej integralności genowej zachodzi nie tylko w życiu płodowym, ale także w czasie karmienia. A jako ciekawostkę można podać, że w przypadku ciąży bliźniaczej bliźniaki także wymieniają się komórkami! I dalej zdziwień. Kobiety mogą mieć w sobie nie tylko komórki intruzów ciążowych, ale także komórki własnych matek przekazane im w czasie życia płodowego. 
Rola mikrochimeryzmu nie jest jasna. Pewne światło rzuca fakt, że pod względem potencjału rozwojowego komórki te mają charakter komórek macierzystych, mogą więc uczestniczyć np w regeneracji. Co więcej. Obecność obcych komórek w dojrzałym organizmie może alarmować system obronny na obecność 'cudzesów', co może  powstrzymywać procesy rakotwórcze. Stwierdza się, że więcej jest komórek mikrochimerycznych u kobiet zdrowych w porównaniu do kobiet chorych na raka piersi. 
Nie wszystko jest tak świetlane jednak. Komórki mikrochimeryczne w pewnych sytuacjach mogą odwracać reakcję immunologiczną przeciw własnym komórkom powodując reakcje autoimmunogenne (źródło uczuleń, alergii). Wydaje się na to wskazywać fakt, że mikrochimeryzm jest częstszy u osób chorujących na stwardnienie rozsiane (multiple sclerosis). 

Nasz obraz struktury genetycznej świata żywego komplikuje się. Dawne to czasy kiedy panowało przekonanie o pionowym przepływie genów z rodziców na potomstwo, co gwarantowało budowanie pięknych drzewek genealogicznych i ewolucyjnych. Przepływ horyzontalny jest bardzo powszechny, jak się okazuje, wpływa to na rozwój nie tylko osobniczy, ale na rozwój całych populacji Wymienić tu można np epidemie. 

A jeszcze ogólniej, kobieta ma naturę chimeryczną. Nie ulega wątpliwości. Przejawia się to zresztą, jak wszyscy wiedzą, nie tylko dzięki badaniom genetycznym czy cytologicznym. 

PS
A mnie myśl taka chodzi po głowie. Czy czasem kobiety nie zawdzieczają swojej dłuższej przeżywalności właśnie temu, że zawsze w zanadrzu trzymają jakiegoś zmiennika z innym kompletem genów? Tego pewnie nikt nie badał, no bo nie wiadomo nawet jak..

[QZE10::097];[QEQ26::257];[QEQ27::007]13
w sieci 10.12.2012; nr 3150

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter