Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3148

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Sztuka rzucania do celu.

Niewiele zwierząt potrafi rzucać przedmiotami. W zasadzie zaliczyć tu można tylko człowieka i szympansa. Co do innych naczelnych rzecz nie jest dostatecznie udokumentowana. A trzeba wiedzieć, że rzucanie to wcale nie taka prosta czynność jak to zwykliśmy uważać. Musimy rozwiązać szereg równań z dynamiki i mechaniki. Trzeba zgrać takie parametry jak masa rzucanego przedmiotu, odległość do celu, możliwości fizyczne mięśni, a w przypadku rzutu do celu ruchomego trzeba przewidzieć trajektorię przedmiotu rzucanego oraz ruch celu. Fizycy wielu pokoleń wojowali z tymi zagadnieniami teoretycznie, a w praktyce łapali w potrzebie za kamień i rzucali nim np w psa czy przeciwnika. Jednym słowem, rzucanie wymaga przewidywanie skutku, a więc przewidywanie przyszłości. 
Jako botanik musze zauważyć, że rośliny doskonale dają sobie z tym radę dbając o przyszłość potomstwa przez czynne rozrzucanie nasion, owoców, czy zarodników. Nikt nie badał jak one przewidują przyszłość, ale to inne zagadnienie. 
U szympansów i ludzi obrachunki idą w mózgu. Tak więc opanowanie sztuki rzucania przedmiotami jest początkiem procesu poznawczego wyższego rzędu. Przy tym związane jest to z tzw lateryzacją mózgu - przejęcie przez poszczególne połówki mózgu kierowanie  określonymi czynnościami. I tak u szympansów jak i u człowieka lewa połowa mózgu zawiaduje ruchem prawej ręki. A prawą ręką posługuje się większość ludzi i szympansów w rzucaniu przedmiotami. Ale lewa połowa mózgu mózgu zawiaduje też mową, stąd bliski związek ruchu prawej ręki z mową, co pewnie miało istotne znaczenie w ewolucji zarówno systemu ruchowego jak i mowy. 

Interesujące obserwacje i badania poczyniono w Szwecji w ogrodzie zoologicznym Furuvik Zoo w Gävle na północ od Sztokholmu. W r. 1983  przyjęto tam pięcioletniego szympansa, którego nazwano Santino. Był to spokojny młodzieniec niczym nie rózniący sie od pobratymców. Kiedy jednak w wieku lat siedemnastu doszedł on do dojrzałości płciowej, zachowanie jego się zmieniło. Czuł potrzebę okazywania swojego 'macho', agresywnie demonstrował też swoją męskość w stosunku do odwiedzających ogród zoologiczny. O określonej godzinie, kiedy mu się agresywności nazbierało, wrzeszczał i rzucał kamieniami ze swojej wysepki poprzez fosę i płot odgradzający do od miejsca przeznaczonego dla wizytujących. Rzecz w tym, że kamienie na jego wysepce nie leżały po prostu na ziemi. Trzeba było je jakoś zdobyć. Podjęto więc obserwacje. Wkrótce zauważono, że Santino, przewidując swoją demonstrację męskości, w zupełnym spokoju, przed otwarciem, Zoo zbierał amunicję. Robił to po kryjomu, wybadał nawet odcinek muru, z którego najłatwiej było wyłuskiwać kamienie, a także wyszukał dogodne miejsca na wybrzeżu fosy, gdzie spod wody mógł wyciągać broń. Gromadził pocisku w tajnych arsenałach, by w w godzinę po otwarciu Zoo naparzać gości kamieniami, czasem całą serią. 
A więc Santino przewidywał przyszłe zdarzenie, wizytę gości i okazję do demonstracji swojego 'macho', na tę okoliczność gromadził amunicję w skrytości, bo obsługa Zoo mu w tym przeszkadzała, i w odpowiednim momencie uruchamiał mechanizm oceny sytuacji, odległość, cel, jak wyżej, i przystępował do akcji. Czyli potrafił planować z  sensem, czego nie wszyscy ludzie potrafią robić. 

Niestety, Santino ciężko zapłacił za swą zmyślność. Choć stanowił magnes dla zwiedzających, uznano, że trzeba go wykastrować. Tak to bywa czasem z nadmiarem umiejętności. 

Interesujące, że szympansy nie dają się tresować w rzucaniu np przez nagradzanie bananem. Sam fakt rzucania, a więc sterowania tym, co dzieje się poza jego klatką, poza zasięgiem ręki, był nagrodą i motywacją. I inna cecha inteligencji w rzucaniu. Jeśli zachodzi konieczność czy ochota rzucania, pociskami mogą być różne rzeczy. Kiedyś był kawał rurki PCV, a nawet z braku laku, po prostu sfajtał się do dłoni i tym obrzucił cel. Tu bardzo przypomina ludzi. Rakiety, a może atomówka, a może wystarczy zwykła maszynówka, zależy od okazji, a jeszcze bardziej od nastroju. 
Można oczekiwać podobnych zachowań u innych zwierząt odznaczających się inteligencją w ludzkim tego słowa znaczeniu. Tymczasem podejrzewa się o to niektóre ptaki, oczekuje się podobnych zachowań u delfinów. Czas pokaże kto ma najwyższe IQ. 

[QZE09::199];[QEQ03241];[QEP66::204]218,219
w sieci 8.12.2012; nr 3148

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter