Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3141

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco


Jedno zdumienie dziennie...

    

     

.
 

Podróżowanie na księżycu.

Planowanie podróży wakacyjnych staje się coraz trudniejsze i kosztowniejsze. Żeby coś prawdziwego zobaczyć musimy udawać się do coraz krajów, gdzie tzw cywilizacja dopiero śladowo dotarła i jest mniej trucizn dookoła. 
Ale rodzą się zupełnie nowe możliwości. Wkrótce będziemy mogli popodróżować sobie po powierzchni księżyca. Oczywiście przed każdą podróżą zdobywamy mapy. I tu niezawodna NASA wyciągnęła pomocną dłoń. Posługując się najnowszą techniką satelitarną opracowano dokładną mapę księżyca z uwzględnieniem morfologii powierzchni. Mapa jest na tyle dokładna, że jeden piksel odpowiada 100 metrom, a odcienie barw pozwalają na dosyć dokładne wyznaczenie odpowiedniej trasy, wyznaczenie przełęczy, rozjazdów, skrzyżowań, itp. bez ryzykowania jakiś niespodzianek terenowych.


[dokładniejsza mapa znajduje się tu]

Oczywiście wiemy, że morza księżycowe to nie morza i barwy oznakowane minusem to nie morskie głębie czy depresje. Są to wysokości względem 'splantowanej' powierzchni księżyca. Gdyby walec wszystko wyrównał, powstałaby gładka powierzchnia w stosunku do której wyznaczono faktyczne góry i doliny. Zwraca uwagę fakt, że rozpiętość między najwyższymi wzniesieniami a 'głębiami' jest prawie taka sama jak na ziemi (+10870 m do -9150 m). Oczywiście wynika to stąd, że erozja księżyca była mniejsza, a natura górotwórczości podobna. 
Tak więc mając mapę w ręku nanosimy tylko nazwy miejsc jakie mamy zamiar odwiedzić. Bierzemy to z jakiejkolwiek mapy księżyca z atlasu szkolnego. 
A co do samej podróży możemy zacząć od konkretów. NASA niedawno przyjmowała kandydatów na listę chętnych. Lista została zamknięta, ale pewnie pojawi się następna możliwość. Nazwiska osób które zahaczą się na tą listę zostaną wpisane na specjalną plakietkę, która pozostawiona będzie na księżycu. Można sądzić, że osoby te będą miały pierwszeństwo przy kompletowaniu ostatecznej listy wycieczkowiczów. 
Istnieje kilka firm prywatnych, które już sprzedają bilety. Cena wynosi kilkanaście milionów dolarów za samo okrążenie księżyca. Lądowanie i pobyt będzie kosztował kilka razy więcej. Firmy te sprzedały już bilety za wiele setek milionów dolarów. Należy się spieszyć. Ilość miejsc ograniczona. Można też kupić działkę na księżycu, ale najpierw lepiej pojechać i zobaczyć teren. A może uda się spotkać ludzików z innych planet czy światów?

A tymczasem możemy przygotowywać się. W ramach programu przygotowawczego bardzo polecam zapoznanie się z piękną polską książką na ten temat  Jerzego Żuławskiego "Na srebrnym globie, rękopis z księżyca". To klasyka fantazy. Jest dostępna w sieci z Uniwersytetu Gdańskiego pod tym adresem. Mnie najbardziej wzruszał jeszcze w czasach szkolnych koniec części trzeciej 'Stara Ziemia'. Sprawdźcie to sami. Oczywiście wtedy o internecie jeszcze nikt nie słyszał i trzeba było pracowicie przerzucać kartki. Ot, prymityw taki...

[QZE10::089];[QEQ26::216]7,8;[QCB48::053]
w sieci 1.12.2012; nr 3141

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter