Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3117

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Jesteśmy hodowlą grzybów.

Tytuł jest nieco prowokujący, brzmi jakby był przeliterowaniem, ale nie jest. Chodzi o to, że człowiek, jako konkretny organizm jest olbrzymim zbiorem komórek żywych, z tym jednak, że komórki własne w tym zbiorze są w znakomitej mniejszości. Tak samo dotyczy puli genowej. Obce komórki mają 100 razy więcej genów niż człowiek. A jeśli dodać do tego, że nasz genom w dużym stopniu składa się z wrzutek wirusowych, to ustawi nas w jeszcze 'większej mniejszości'. Jesteśmy superorganizmem złożonym z bakterii, archeonów, wirusów, pierwotniaków i komórek zawierającym genotyp ludzki. Ostatnio zwrócono uwagę na grzyby. 
Najważniejsze chyba jest to, że bakterie i inni symbionci/komensale to nie jakieś szkodliwe pasożyty czy intruzi, ale istotny, pożyteczny składnik superorganizmu. Czasem tylko któryś z partnerów buntuje się i ten bunt przejawia chorobowymi symptomami człowieka jako partnera tego superorganizmu. 
Grzyby były jakoś omijane w analizie bionomu. Mówiono o drożdżach, Candida, ale jakby półgębkiem. Ostatnio, posługując metagenomiką
(nieco o metodzie p. tu) przebadano obecność grzybów w przewodzie pokarmowym myszy, szczurów, królików, psów i ludzi. Wszędzie wykryto ich mnóstwo. 
U myszy wykryto 200 gatunków grzybów, a tylko niektóre z nich występowały w pożywieniu. Podobnie jest u innych badanych ssaków. Wnioskować można, że to stali partnerzy, a nie przypadkowe zanieczyszczenie. Połowa z tego to gatunki dotąd nieopisane.
Trzeba mocno podkreślić, że to całe nasze 'życie wewnętrzne' składa się z organizmów wędrujących z nami jako ssakami przez kilkadziesiąt milionów lat i wiele, a może większość już nie występuje w przyrodzie w innych biotopach. Robią dla nas dużo, produkują cenne witaminy, przygotowują swoim systemem enzymatycznym pokarm w ten sposób, że może być dalej metabolizowany przez człowieka, wreszcie bronią przed nowymi, groźnymi przeciwnikami. 
Narastająca liczba zachorowań nie powodowanych przez wirusy czy bakterie (omawiane poprzednio, p. tu i tu ) każe zwróić uwagę na zasadniczy problem. Nie należy, przez nieumiejętne stosowanie antybiotyków, różnych 'cydów', pozbawiać się tego partnerstwa wyrobionego przez miliony lat. 


Kolonia jednego z grzybów wyizolowanych z jelit.

O florze bakteryjnej było tu i tu.

w tle - symbiony jelita
[QZE09::129];[QEQ15::053]4,87
 w sieci: 8.11.2012; nr 3117

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter