Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3105

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Postępy technologii i techniki siusiania. 

Tak się składa, że w naszej kulturze ciągle mówi się o żarciu, a drugi koniec tego procederu pomijany jest obłudnym milczeniem, choć z biologicznego punktu widzenia jest ważniejszy, niż ten pierwszy. Bez jedzenia można wytrzymać tydzień czy dwa, ale bez wypróżnienia się nie da rady..
Na szczęście są ludzie, którzy o tym myślą, i to w sposób twórczy. W Brazylii opracowano nowatorską technologię skomputeryzowaną umilającą samo oddawanie moczu, usprawniającą jego celność (co bywa problemem dla służb porządkowych), a także umożliwiającą pewne analityczne podejście do samego procederu. Umożliwia to samoedukację w tym zakresie. 
Otóż w samym urynale zainstalowany jest czujnik w postaci ekranu. Wspomagający go program komputerowy przekształca padający strumień w sekwencję dźwięków w zależności od mocy i lokalizacji miejsca padania strumienia. W ten sposób powstaje melodyjka - muzyczny obraz siusiania. Delikwent może odsłuchać skutek swojej roboty, ewentualnie pobrać na swoją komórkę dla odsłuchania na potem. Oczywiście wielokrotne powtarzanie czynności umożliwia odpowiednią samoedukację. Czujniki takie zainstalowano w Sao Paulo z dobrym skutkiem. Przypuszczam, że ekrany są odpowiednio zabezpieczone przed szokiem elektrycznym, jako że klient stoi najczęściej na miejscu z dobrym uziemieniem. 
Innym, narastającym ciągle problemem jest płciowość ubikacji. Jak dotąd mamy ciągle tylko ubikacje damskie lub męskie. Czas wreszcie otworzyć oczy na postęp w tej dziedzinie. Coraz więcej mamy lesbijek i gejów, a także transseksualistów, także w Polsce, bardzo głośno domagających się swoich praw. Okazuje się, że zmiana zainteresowań seksualnych nie zawsze idzie w parze z psychiką oddawania moczu, cecha anatomiczna nie wystarcza, skaza urodzeniowa daje się we znaki. Czy pan, który czuje się czy stał się panią ma iść do 'dla pań', skoro psychologicznie może mieć opory. I na odwrót. Problem rozwiązano w Halifax, Nova Scotia (Kanada). Otwarto tam trzy rodzaje ubikacji, męską, damską i gejo-lesbijską. Tą trzecią oznacza się ludzikiem w połowie damskim, w połowie męskim. Kanada jest często w czołówce postępu i poprawności.  
Wreszcie w Chinach, znanych z radykalnej walki o higienę życia codziennego, podjęto zdecydowaną walkę z muchami w ubikacjach. Municypalna Komisja Administracji i Ochrony Środowiska miasta Beijing (co czasem nazywa się Pekinem) zarządziła, że zarządcy urynałów (dawniej nazywani babkami klozetowymi), odpowiedzialni są za to, żeby w ich placówkach nie było więcej niż dwie muchy na jedno stanowisko szczalnicze. Sprawę kontrolują odpowiedni Inspektorzy. 
Ale i po naszej stronie świata mamy pewne postępy. 
Oto stanowisko uniwersalne, dla małych i wielkich. Jak równość, to równość, a wielkich przybywa nam coraz więcej.

  

Są też pewne udogodnienia dla spieszących się czy wymagających pilnego kontaktu osobistego. Oczywiście urządzenie zapewnia też jawność życia publicznego, a t5o w demokratycznym społeczeństwie rzecz najwyższej wagi. 

Tu też chodzi o jawność i ekonomię miejsca. Nic co społecznie ważne nie może być utajnione. 

 

Wreszcie w sytuacjach szczególnych, kiedy są trudności z infrastrukturą, można znaleźć twórcze rozwiązanie trudności. 

A ja przypominam sobie, jak to dawno temu, podobnie było na Uniwersytecie Łódzkim. Była tam odpowiednia infrastruktura, ale ku radochy studentów, zbierano siuśki w zbiorniki, bo Zakład Biochemii zajmował się badaniem hormonów urynie. Nic to, że z powodu jakichś błędów, chodziło się po kostki w siuśkach.. Wszystko dla dobra nauki. 

[QZE10::053];[QEQ25::075]80,102;ART51086-07,54,77,90
w sieci 27.10.2012; nr 3105

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter