Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3088

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

 

Pająk przyłapany na gorącym uczynku 110 milionów lat temu.

Paleontologia nie dysponuje fotografami czy sprawozdawcami, którzy mogliby relacjonować zdarzenia sprzed milionów lat na żywo. W kilku przypadkach rolę takiego reportera na żywa spełnił bursztyn. W czasach, kiedy krople bursztynu spadały z drzew lub osuwały się po pniach, zdarzało się, że owady czy inne stworzonka zostały zaskoczone i ginęły w bursztynie utrwalone na zawsze. Dzięki temu poznano wiele stawonogów sprzed milionów lat, drobnych roślin, bakterii i pyłków, które w naturalnych złożach badanych przez paleontologów nie zachowały się. 

W kawałku bursztynu pochodzącym z Birmy (Myanmar) z doliny Hukawng widzimy  pająka Geratonephila burmanica na moment przed zaatakowanie samca osy Cascoscelio incassus. Oba gatunki występowały w epoce kredowej, potem wyginęły. Zbliżone do nich znane są i dziś. Utrwalona tu osa to gatunek pasożytujący na jajach pająka. Mamy tu przykład utrwalonej zemsty biologicznej sprzed 110 milionów lat, kiedy na ziemi spacerowały dinozaury, a osy, jak i dziś, składały jaja w jajach pajęczych. 

W zachowanym kawałku bursztynu znalazł się też inny pająk, 15 włókien pajęczyny, szereg pyłków roślin, zarodników i kurzu. Ten drugi pająk to dowód na istnienie w tamtych czasach pająków żyjących społecznie. Rzecz raczej rzadka, ale zdarza się i dziś.  

w tle mozaika bursztynowa
[QZE10::039];[QEQ24::117]
w siwci 9.10.2012; nr 3088

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter