Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3087

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Niezwykle barwne owoce
(irydescencja roślin).

Piękny owoc, prawda. Zupełnie jak jakaś porzeczka, tylko bardziej błyskotliwa.
Tak właśnie myśli ptak łasy na słodkie owoce. 

Przedstawiany tu owoc (a właściwie owocostan) afrykańskiej rośliny Pollia condensata (rodz. komelinowce, Commelinales) odznaczający się niezwykłą intensywnością i błyskotliwością barwy. Błyskotliwość ta, niezwykła w świecie roślin, to wynik fizycznej 'obróbki' światła, a sam owoc jest .. bezbarwny!
Podobnie bywa z barwami w świecie zwierząt. Z najbardziej kolorowych skrzydełek motyla czy kolibra nikt atrakcyjnych barwników nie wyekstrahował. To samo dotyczy mieniących się barwami ryb czy tzw macicy perłowej. Bo barwników tam nie ma. Wszystko to sprawa irydescencji - takiego przekształcania światła białego, że zamiast zwykłej barwy widzimy zadziwiającą grę kolorów. 
Jest to barwa strukturalna. Wiązka światła białego, a więc złożona z fal o różnej długości, padając na stosy regularnie ułożonych cząstek takich chityna ulega specyficznej 'obróbce'. Nie pochłaniają one światła, co powoduje wrażenie barwy, są przejrzyste i ułożone w odległościach pasujących do długości fal poszczególnych barw. W wyniku odbijają się fale o wybranej długości, pozostałe rozpraszane są w taki sposób, że daje to efekt iskrzenia, mówi się czasem o efekcie jakby w stylu pointylizmu (lewa część fotografii - powiększony pojedynczy owocek). Dodatkowym skutkiem takiej transformacji jest niezwykła trwałość irydujących struktur. O ile związki chemiczne odznaczające się barwa ulegają rozkładowi z czasem, to zdarza się, że struktury irydujące nie zmieniają się nawet w okazach archeologicznych. Znane są żuki które zachowały barwę pokryw przez 50 milionów lat. 
W przypadku omawianej tu rośliny, warstwy powodujące irydescencję zbudowane są z włókien celulozy. Jest to jedyny znany przypadek w udziału celulozy w wytwarzaniu efektu tego rodzaju. Jest jeszcze jedna zupełnie niezwykła właściwość struktur owocu Pollia. Polaryzują one światło kołowo, przy czym jedne są lewoskrętne, drugie prawoskrętne. W przyrodzie znany jest tylko jeden przypadek reagowania na światło spolaryzowane kołowo, mianowicie u tzw. krewetki modliszkowej. Nikt nie wie po co krewetce ta umiejętność. Tym bardziej tajemnicza jest polaryzacja kołowa u rośliny. 
Ale wróćmy do ptaka łasucha. Skusiła go barwa, ale pożytku żadnego ze zjedzenia tego owocu ptak nie ma. Owoce Pollia niczego co cenne dla zwierząt nie zawierają. Rola ptaka sprowadza się do połknięcia, oddalenia się i wydalenia połkniętego owocu. Na tym polega zoochoria. Najczęściej zoochoria przynosi zwierzętom uczestniczącym w tym procederze jakąś korzyść pokarmową. Coś za coś, pokarm za przysługę. W tym przypadku zwierzak pożytku nie ma. Jest to typowe oszustwo. No ale na to nic nie poradzimy. W przyrodzie, jak w polityce, wszystko co skuteczne jest dobre..

[QZE10::016];[QEQ23::050]79,80-3
w sieci 8.10.2012; nr 3087

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter