Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3085

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Podstępna mięsożerczyni.

Po próbie zamordowania roślin mięsożernych dokonanej przez wielkiego Linneusza i ożywienia ich na nowo przez Darwina rośliny mięsożerne budziły zainteresowanie całych pokoleń biologów. Uzbierano wiele szalenie ciekawych informacji, do mięsożerców zaliczono ponad 680 gatunków wszystkich kontynentów, a ciągle jesteśmy informowani o nowościach. 
I tak, niedawno stwierdzono, że rosiczka występująca tylko w południowej Australii, Drosera glanduligera, oprócz włosków wydzielających enzymy trawienne, posiada jeszcze inny rodzaj włosków zachowujących w sposób niespotykany u innych roślin. 
Poniżej widzimy liść tej rosiczki. 

Widać wiele włoków umieszczonych na całej powierzchni liścia zakończonych błyszczącymi kropelkami przypominającymi rosę. Od tych kropelek wzięła się nazwa rosiczki we wielu językach (ang.: sundew, niem.: Sonnentau, ros.: pосянка, hiszp.: rocío de sol, franc.: droséra). Te kropelki to powierzchnia gruczołów wydzielniczych umieszczonych na końcu włoków i wydzielających lepkie substancje zawierające też enzymy trawienne. Same zaś włoski posiadają zdolność kurczenia się i to w taki sposób, że otaczają ofiarę i powoli ją rozkładają na 'czynniki pierwsze'. Mechanizm tego zaginania się nie jest znany, ale dla rośliny, jak i dla ofiary to rzecz nieistotna. Głównie że działa... Martwią się tym tylko badacze. Omawiana tu rosiczka ma jeszcze inny rodzaj włosków umieszczonych na obrzeżach liścia. Są one dłuższe, kilkanaście milimetrów, zakończone małymi buławkami bez widocznych kropel. To jest mechaniczna podstawa pułapki. W momencie kiedy niczego nie spodziewający się owad dotknie takiego włoska, reakcja jest natychmiastowa. W czasie krótszym niż mgnienie oka, b w zaledwie 75 milisekund włoski zaginają się w kierunku środka liścia (mgnienie oka ludzkiego trwa około 350 msec) dając 'kopa' gościowi. Owad zbity z wszystkich nóg wyrzucony zostaje w kierunku środka liścia, a tam natychmiast zajmują się nim lepkie włoski wydzielnicze. 

Wszystko to można zaobserwować na krótkim filmie pod tym adresem. Trzeba tylko dobrze patrzeć albo zatrzymać film w odpowiednim momencie. Na nasz wzrok włoski działają natychmiast, szybkość reakcji może wynikać stąd, że szereg owadów ma szybszą zdolność reagowania na bodźce wzrokowe niż ślamazarny człowiek. Włoski zachowują się jakby były na zawiasach. Mechanizm tego ruchu nie jest znany i raz zagięty włosek nie odprostowywuje się po akcji, jest więc dla rośliny nieużyteczny. Roślina radzi sobie z tym w ten sposób, że co kilka dni wypuszcza nowe listki i jest mordercze zdolności regenerują się. 

Jak z tego wynika dawne opowiadania o roślinach polujących na zwierzęta, od których ginęły np gazele szukające schronienia, a nawet przypadkowo zabłąkani wędrowcy usypiający pod drzewami (p. drzewo ludojad), nie były tak dalekie od rzeczywistości, tylko powiększone kilkaset razy..

Nic dziwnego, że tak fascynujące rośliny budzą zainteresowanie tysięcy badaczy i miłośników roślin. Istnieje nawet Międzynarodowe Towarzystwo Roślin Mięsożernych (International Carnivorous Plant Society) z siedzibą w Kalifornii skupiające ponad 1000 członków z całego świata i wydające swój kwartalnik. Interesującą stronę sieciową oglądać mozna tu

Warto też zauważyć, że zachowanie się roślin, a roślin mięsożernych w szczególności, daje podstawy do myślenia o psychologii roślin. Bahawioryzm rozpatruje zachowanie się człowieka i zwierząt nie interesując się duszą. Do niedawna zresztą mówienie o psychologii zwierząt nawet było czymś obrazoburczym. Teraz z psem czy kotem mozna nawet iść do psychologa po poradę. Na tym tle rozwija się powoli psychologia roślin (phytopsychology), ale to już osobna historia.  

Inne notki o roślinach mięsożernych:
Dzbaneczniki: 01, 02, 03, 04, 05, 06;
spirytyzm: 07;
Genlisia: 08;
Philcoxia: 09;
ludojad: 10.

w tle muchołówka hodowana w szklarni
[QZE10::037];[QEQ23::243]4;[QEQ24::077]
w sieci 5.10.2012; nr 3085

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter