Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3082

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

  

Punkt widzenia zależy od miejsca siedzenia.

Stara to prawda, ale czasem warto się jej przyjrzeć w akcji.
Poświęciłem trochę czasu nocnego i przejrzałem kilkadziesiąt fotografii z tej olbrzymiej manifestacji jaka miała miejsce 29.9.2012 pod znanymi wszystkim hasłami. Warto było popatrzeć i pomyśleć.

Oto wiodące zdjęcie reportera wp. Widzimy starsze babcie, z torbami, pewnie z wiktuałami, bo przecież nie pójdą do szybkożerni w stolicy. Bo i za co? Dosyć wydały na podróż, widać że to wsiowe.. Takie przynajmniej wrażenie ma odnieść widz. Uderza pogarda do fotografowanych osób. Podobne są właściwie wszystkie zdjęcie pod szyldem wp.pl. Pogarda dla tego chamstwa, dla starszego człowieka, co to chce się wtrącać do polityki.
Z technicznego punktu widzenia jeszcze jedna rzecz uderza. Wszystkie zdjęcia robione są z poziomu poniżej nerek, jakby fotograf nie był w stanie podnieść aparatu do poziomu głowy, a już w żadnym wypadku nieco wyżej, żeby przypadkiem nie pokazały się te nieprzebrane tłumy w perspektywie...

Inaczej sprawa wygląda w aparacie reportera z niezależnej.pl. Reporter nawet wspiął się na jakiś wieżowiec i widać, w szerokokątnym ujęciu, tysiące i tysiące ludzi zalegające trasę...

Co więcej, nie same skwaszone babcie wpadły mu w oko, ale wprost przeciwnie. Mnóstwo młodych ludzi, dziewczyny zresztą wcale niczego sobie, najwyraźniej zaangażowane w sprawie. 

Z ulgą też dowiedziałem się dziś, że żadnych aktów wandalizmu nie było, nie było rozróby, która, zdaniem niektórych, zniszczyć miała kompletnie opozycję. Nie było żadnych kominiarek, które tak urozmaicały jedną z poprzednich maifestacji.
Najwidoczniej zawiodły odpowiednie służby.
Jedynym niejako aktem przemocy, marzycielskim zapewne, był poniższy obrazek:

No, ale sam sobie winien. Po co tam lazł. Chyba tylko dlatego, że z bębna rozlega się najdonioślej...
Ciekawe, czy pójdzie o to sądu..

Interesującą informację przeczytałem dziś, coś w rodzaju podsumowania pochodu:

"Rozbieżne są dane co do liczby uczestników marszu. Służby porządkowe mówią o 40-50 tysiącach. Radny PiS Maciej Wąsik, odpowiedzialny za techniczną stronę przedsięwzięcia, poinformował PAP, że w marszu wzięło udział 200 tysięcy osób. Z kolei poseł PiS Andrzej Jaworski powiedział PAP, że manifestujących było "kilkaset tysięcy". Rzecznik "S" Marek Lewandowski podął, że związkowców przyjechało do Warszawy co najmniej 30 tysięcy." (prasa)
inna informacja:
"Ja mam dane z niezależnego źródła, że w 'Obudź się Polsko' wzięło udział 30-50 tys. uczestników."
Stefan Niesiołowski, poseł PO, były wicemarszałek Sejmu.

Różnice zdumiewające, aż o 150 tysięcy luda, a może iwięcej. Najrozsądniej odniósł się do tej kwestii Piotr Zaremba. Po prostu policzył czas przemarszu i długość pochodu. Wyszło mu 140 - 180 tysięcy. Jakie to proste. Że też służby porządkowe na to nie wpadły...
Ciekawe, która też wersja dotarła w na prowincję no i jakie zdjęcie oglądali ludzie siedzący przed telewizorami. Tego nie da się tu sprawdzić, ale może potem wyjdzie..

[QZE10::045];[QPL03::311]315,b,317
w sieci 30.9.2012; nr 3082

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter