Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3079

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zbaranienie dziennie...

 
.
 

Polskie paradoksalia. (3)
(niezadowoleńcy, świetlane perspektywy)
 

Mimo wszystko, mimo tak logicznego i skutecznego działania władz wszystkich szczebli w imię sztandarowego hasła 'aby ludziom żyło się lepiej', są niezadowoleńcy, i to nawet dosyć ich dużo. 
No ale jak im się nie podoba, to niech spieprzają do innego kraju.
I co bardziej przedsiębiorczy i rozsądniejsi to robią. Co dziwne i niezrozumiałe - kobiety polskie, ostoja biologicznego trzonu każdego narodu, jada za granicę by obcym rodzic dzieci! W Polsce jakoś im się nie udaje. Tak jakby nie miały zaufania do polskiej służby zdrowia. A przecież polsscy specjaliści medyczni, pielęgniarki, to najlepsi fachowcy i zasilają kadry medyczne całego świata!
Ale trzeba to wyraźnie powiedzieć. Naród bez niezadowoleńców doskonale daje sobie radę. Elita intelektualna i polityczna, tylko w samym XX i XXI wieku, usuwana była z kraju wielokrotnie, często prosto do Bozi. I co? I nic się nie stało. Naród doskonale dawał sobie z tym radę. Odtwarzał się z popiołów, i to coraz lepszej jakości. Co więcej. Świat na tym bardzo korzystał. Przecież cała potęga Ameryki polegała i polega na niezadowleńcach z innych krajów. Popatrzmy na listę największych naukowców amerykańskich, na przemysłowców, nawet polityków. Prawie wszyscy to emigranci lub pierwsze pokolenie emigrantów. O korzeniach historycznych takich krajów jak USA, Australia, Brazylia, nawet Syberia nie ma co mówić. Bez niezadowleńców te kraje by po prostu nie istniały. Bez nich świat by nie istniał w tym całym blasku, w jakim istnieje obecnie. I w tym duża zasługa także Polski. Zasługa w tym, że kolejne reżimy potrafiły dokonać tego, że co aktywniejsi i brzydzący się walką z chałastrą po prostu powiedzieli, a niech was wszystkich szlak trafi! Tak było w przeszłości i jest teraz. 
Zresztą korzysta na tym także polska nauka. Rozwija się doskonale, szczególnie w zakresie nauk ścisłych i politycznych. A że najczęściej robi to za granicą? No to co? Na dobre to nauce wychodzi.

W sumie więc mamy same pozytywy.
Naród w Polsce jest zadowolony i szczęśliwy. Ludziom żyje się lepiej, to nic, że najlepiej tym co najlepiej, to nic że tym za granicą, ale przecież to Polacy. Pozycja Partii jest nie do zachwiania, pisiory niech se wrzeszczą ile chcą. Dobro Polaków przede wszystkim. Kaczor nie przejdzie. 
Przed Polakami niezadowolonymi świat stoi otworem. Z tego otwarcia korzystają.
A reszta świata na tym korzysta i też jest zadowolona i także szczęśliwa.
Czy można sobie wyobrazić lepszy układ stosunków społecznych?

Wszystkie te uwagi spisałem nie w wyniku jakiegoś czarnego napadu.
Niestety, nie. Napisałem po obszernej wymianie korespondencji 
i rozmowach telefonicznych z ludźmi, z którymi jeszcze niedawno 
można było normalnie rozmawiać. 
Teraz w zasadzie opinia jest jedna: 'A co ty tam wiesz!', 
albo jeszcze lepiej, 'ja nie chcę nic o niczym słyszeć!'
W najlepszym razie jest 'to co zrobisz? z g.. będziesz się bił? I tak się opryskasz!'
Jednym słowem, ludziom żyje się lepiej, no to co im przeszkadzać?

[QZE10::033];[QPL03::xxx]
w sieci 28.9.2012; nr 3079

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter