Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3077

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zbaranienie dziennie...

 
.

Polskie paradoksalia. (1)
(uwagi wstępne i pewniki krytyczne)

Siedzę za granicą już dosyć długo, ale muszę się przyznać, że codziennie zaglądam w komputer by się dowiedzieć co tam się dzieje. Robię to staranniej niż kiedy mieszkałem w Polsce. Sam nie wiem czemu. Ku przerażeniu niektórych współemigrantów, a przede wszystkim znajomych z Polski, zaczynam jednak od wp.pl. Tam najszybciej można się dowiedzieć kto kogo zastrzelił, kto kogo rozjechał na śmierć i dołożył nożem, w jakiej szkole pobili nauczyciela, itp. Nie czytam, ale warto wiedzieć. Doskonale wiem, że informacje z prac rządu czy parlamentu tam to bzdety i nie warto sobie zawracać nimi głowy. Ale mam niezawodny i sprawdzony sposób na dowiadywanie się co też na prawdę dzieje się w polityce i wiem kiedy warto tego szukać. Otóż kiedy wp.pl poda z zachwytem, że jakiejś celebrytce wypsnął się na scenie kawałek cycka, albo że któraś z córek prominentów pokazała majtki, wiadomo, że coś się dzieje. Jakiś skandal się wypsnął spod kontroli i pisiory szykują rozróbę. Trzeba na gwałt odwrócić uwagę gawiedzi, że spokojnie zatuszować, wymieść pod dywan. A kiedy powiadamia się świat, że jakaś córka lub celebrytka pokazała kawałek cipki, wiadomo, że gruba afera pęka nad polską. Wtedy naród szaleje z zachwytu. Dobrym wskaźnikiem jest też informacja o ostatnich sondażach wskazujących na wzrost poparcia dla PO. Nic to, że często jest to informacja w rodzaju "poparcie dla PO znów wzrosło o pięć punktów procentowych, niedawno mieliśmy 35 procent, teraz PO ma aż 35!". Bzdura? nie! Ale przecież dziennikarz nie musi mięć skończonej podstawówki. Wtedy wiem, że należy zająć się sprawą poważniej i zaglądam na takie portale jak:

http://niezalezna.pl/

http://wpolityce.pl/

http://www.naszdziennik.pl/

http://www.fakt.pl/najnowsze/

http://www.fronda.pl/

http://www.bibula.com/

nie zaszkodzi też popatrzeć na:

http://www.niepoprawni.pl/

a na jutro warto tu.

Zaznaczam, że polskiej prasy drukowanej nie czytam, bo jej tu nie ma. I dobrze. Prasa miejscowa kompletnie nie interesuje się rozróbami w Polsce. Też dobrze. Kilka razy oglądałem polską telewizję dostępną tu (drogo) poprzez Australię. Akurat trafiłem na prezentacje afery PSL, a potem Amber Gold. Zamiast polityków zajmujących się sprawami kraju, ujrzałem kupę fifraków, przedstawiających się jak internetowi sprzedawcy mydła czy wibratorów. Więc nie oglądam więcej. 

A tak wygląda moje podsumowanie sytuacji na dzień dzisiejszy z pozycji dalekiego obserwatora. Doszedłem do konkretnych, ale dla mnie samego zdumiewających wniosków. Można zaryzykować parę pewników i staram się je wyjaśnić:

1. Rząd, parlament, władze okłamują społeczeństwo. Kłamstwo jest pewną formą istnienia władzy w Polsce, ale nie tylko w Polsce. Jest to bardzo skuteczna forma sprawowania władzy, o czym świadczy calutka historia ludzkości, ostatnio III Rzesza, ZSRR, NRD, PRL, itp. Obraz ogólny jest jasny i prztykanie się o drobiazgi nie ma sensu.
2. Sądownictwo jest stronnicze i działa na usługach Partii. Prztykanie także bez sensu.
3. Sytuacja ekonomiczna jest zła, co do tego też nie ma co zajmować się duperelami. Obraz ogólny jest jasny. 
4. Posłowie nie reprezentują narodu ani nie kontrolują rządu, a wprost przeciwnie (. p. bp Dydycz). 
5. Autorytet Polski jest pod zdechłym azorkiem. Gadanie o wielkości polskiej pozycji międzynarodowej uprawiane przez Komorowskiego, Sikorskiegi czy Tuska to nonsens, wszyscy o tym wiedzą.
6. Sprawę zbrodni smoleńskiej zadymia się do absurdu i też wszyscy o tym wiedzą. 
Państwo polskie nie zdało egzaminu w sprawie wypadku smoleńskiego.
7. Wszyscy wiedzą, że krew na rękach z okazji Blidy czy strzelanina antykomora to bzdury dla odwrócenia uwagi. 
8. Komorowski dobrał się do pałacu przedwcześnie i nielegalnie. To oczywiste.
9. Kościół jest ulubionym obiektem ośmieszania i ataków. Jak każdy widzi.
10. Prasa, radio, telewizja, media sieciowe nie informują rzeczowo o stanie państwa, a właściwie w ogóle nie informują. Jeśli już, to po prostu kłamią i wypracowały do tego różne sposoby i sposobiki. W Polsce znów działa cenzura.
11. Komuchy znów mają decydujący głos we wszystkich dziedzinach życia. 
12. Rząd wyprzedaje zasoby kraju, zadłuża naród do samobójczych granic. 

To wszystko co wyżej powiedziałem wygląda na totalną, niekonstruktywną krytykę. Ale wcale tak nie ma nią być. Wprost przeciwnie. 
Oto punkt po punkcie moje uzasadnienie: (p. notka nast.)

[QZE10::007];[QPL03::xxx]
w sieci 28.9.2012; nr 3077

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter