Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3076
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

.
 

Narodowe trzęsienie ziemi w Nowej Zelandii.

Dokładnie o godz. 9.26 czasu tutejszego czułe sejsmografy na całym świecie zarejestrowały na pewno lekki wstrząs. Bo wtedy akurat równocześnie  jeden milion i dwieście tysięcy Nowozelandczyków, jedna trzecia mieszkańców poruszających się na własnych nogach, padła na kolana. Wcale nie względów religijnych, bo to kraj bardzo świecki, ale z powodu rozpoczętego Ogólnonarodowego Trzęsienia Ziemi. Było to powszechne szkolenie i tyle mieszkańców dobrowolnie zadeklarowało w tym udział. Brało w nim udział m.in. 2000 szkół i tyle samo różnych zakładów pracy i instytucji. Na dany sygnał, gwizdek lub syrenę ludzie postępowali wedle poprzednio rozprowadzanych instrukcji. 
Na pierwszą oznakę trzęsienia należy paść na kolana, przykryć kark ręką i jak najszybciej wczołgać się pod stół, tam z ręką na karku chwycić drugą ręką coś stabilnego, np nogę od stołu i tak trwać. Zapowiedź trzęsienia była w prasie, wyświetlana nad autostradami, podana w telewizji. Przy okazji pouczono ile trzeba mieć zawsze wody w domu, że trzeba mieć niezależny sposób na zagrzanie posiłku, radio bateryjne pod ręką, telefon komórkowy na wypadek gdyby nie było wody, gazu i prądu, a sieć telefonów uszkodzona. Instruowano co należy zrobić będąc w aucie, w domu, na moście, w lesie, na morzu, nad morzem itp. (patrz filmik instruktażowy).
W szkołach wygłądało to tak:

Dzieciaki miały frajdę.. Dzieci w szkole na bosaka to nic nadzwyczajnego. Jak tak lubią, to czemu nie?
W jednym dużym szpitalu w Waikato wyłączono wodę i prąd na 24 godziny, przygotowano trzy przenośne toalety, przećwiczono też postępowanie z trzema rannymi (których uprzednio uprzedzono, że będą ranni..). Ja w domu starałem się wpakować pod biurko, ale nic z tego nie wyszło. Ma solidną przegrodę pod blatem dla podtrzymania komputerów solidnych, nie żadnych laptopów. Poza tym włazić samemu pod biurko to nie żadna frajda. 
Przyroda jednak ma czasem poczucie humoru. Bo akurat pięć minut przed sygnałem, o godz. 9.21 miało miejsce prawdziwe trzęsionko w Whanganui, małe, bo małe, o sile zaledwie 2.8, ale tak dla przypomnienia widocznie, jak częste jest to zjawisko w tym kraju. Stacje sejsmiczne zarejestrowały więc sygnał podwójny. Ten drugi mógł być nawet silniejszy, bo damy maoryskie i polinezyjskie mają swoją masę!
Ćwiczenia odbywają się w ramach działalności Ministerstwa Obrony Cywilnej i Stanów Zagrożenia Publicznego (kierownikiem informacji jest niejaki Cholewa..). 

[QZE10::029];[QEQ23::182]
w sieci 25.9.2012; nr 3076

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter