Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3075

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Adam Mickiewicz o spółce komor / antykomor.

antykomor z komorem przyklęknęli za krzakiem
I dobyli zza pasa naboje,
I odcięli zębami, i przybyli sztęflami
Prochu garść i grankulek we dwoje.

„Panie! – komor powiada – jakiś bies mię zapada,
Ja nie mogę zastrzelić kaczora.
Gdym półkurcze odwodził, zimny dreszcz mię pochodził
I w głowie mi tkwi jakaś zmora”.

„Ciszej, plemię komorze, ja cię płakać nauczę!
Masz tu z prochem leszczyńskim paczkę.
Posyp zapał, a żywo sczyść paznokciem krzesiwo,
Potem palnij w twój łeb lub w kaczkę.

Wyżej... w prawo... pomału, czekaj mego wystrzału,
Pierwej musi w łeb dostać ode mnie”.
komor odwiódł, wycelił, nie czekając wystrzelił
I ugodził antykomora w ciemię.

A. Mickiewicz, Czaty
Ballada ukraińska.

(nieco zmienione)  

[QZE10::030];[QAB08::217]p450
w sieci 24.9.2012; nr 3075

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter