Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3072

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Jak Darwin ożywił rośliny mięsożerne na nowo.

Dopiero Karol Darwin,  niemal w sto lat po morderczej opinii Linneusza, podjął wyzwanie w r. 1860. 

Karol Linneusz Karol Darwin

Już po ogłoszeniu najważniejszego dzieła "O powstawaniu gatunków drogą doboru naturalnego" (1859) zajął się inną rośliną mięsożerną, rosiczką okrągłolistną (Drosera rotundifolia), obficie rosnącą w Sussex, znaną też w Polsce. Oznaczył owady złapane przez rosiczkę, karmił ją serem i białkiem, czyli prowadził fachowe, wielostronne eksperymenty fizjologiczne. Badaniami objął też inne rosliny posądzane o łowienie owadów. Wtedy zaczął też wyraźnie mówić o trawieniu, ukuł nazwę 'rośliny owadożerne' (insectivora). Obszerna monografia (400 str.) ukazała się w 1875 r. i dotąd stanowi wzór przykładnego opracowania naukowego. 


Oto rosiczka zajadająca kawałek sera. 
Włoski zakończone małymi kroplami trawiennymi otulają jadło.
To samo dzieje się ze złapanymi owadami (patrz tu)
.

Ale dla niektórych była to obrzydliwa prowokacja. Eduard von Regel, botanik petersburski napisał o monografii Darwina, że to 'naukowy śmieć'. Jeszcze jaśniej przedstawił stanowisko radca księcia-biskupa wrocławskiego Franz Lorinser w r. 1878, był on też proboszczem kościoła na Piaskach we Wrocławiu. Zajmował się głównie teologią i teodyceą, był świetnym znawcą i tłumaczem literatury hiszpańskiej, ale nie zdzierżył czytając straszliwe bezeceństwa Darwina o jakichś tam mięsożernych roślinach. Napisał nawet siedmiotomowe dzieło "Das Buch der Natur" łączące teologię z przyyrodą (1876-1880). Niestety, nie znalazłem tego wydania nawet w katalogach Biblioteki Uniwersytetu Wrocławskiego. Lorinser orzekł - "Wnioski, że rośliny są rodzajem drapieżców są tak fantastyczne i sprzeczne z całą naturą roślin, że oczywiście są tendencyjną fikcją i nie zasługują na poważne ich obalanie". Oburzenue filozofów minęło z czasem, ale warto dodać, że jeszcze w r. 1920 poddawano w wątpliwość istnienie roślin owadożernych. Zresztą do dziś Darwin i cała idea ewolucjonizmu ma wielu przeciwników. 
Pikantnym szczegółem z historii polskiej publicystyki jest książka niejakiego Dr. Bonifacego Nemo, który w roku 1874 pisze, rzekomo jako tłumacz, o pozwie sądowym, gdzie oskarżycielem jest Homo, a oskarżonym Darwin. 

Homo versus Darwin
czyli
 
Sprawa o pochodzenie człowieka
z angielskiego przełożył 
Dr. Bonifacy Nemo
Warszawa 1874

Obecnie znamy około 630 gatunków roślin mięsożernych. Występują na wszystkich kontynentach i stanowią wspaniały dowód różnorodności i przystosowań roślin do najróżniejszych warunków środowiska. 

inne notki dotyczące działalności Darwina:
student-obżartuch;
'darwin'-jednostka pomiarowa;
szczęśliwość męska;
Darwin w Nowej Zelandii;
Narks i Darwin;
studia nad dżdżownicami;
słuch dżdżownic;
muchołówka w służbie spirytyzmu.

w tle muchołówka hodowana w szklarni
[QZE10::022];[QRE04::043p10-;[QEQ23::121]2
w sieci 22.9.2012; nr 3072

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter