Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3071

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

   

Jedno zdumienie dziennie...

 
.

Jak Linneusz rośliny mięsożerne uśmiercił (o mało co).

O roślinach, które teraz nazywamy mięsożercami, wiedziano od dawna. W słynnym Kodeksie Voynicza, prawdopodobnie autorstwa Rogera Bacona (1213-1292), najwyraźniej przedstawiona jest rosiczka (Drosera) z długim komentarzem. Niestety nie wiadomo co Bacon wiedział o rosiczce, bo nikt, jak dotąd, nie potrafi odcyfrować tajemnic jego zapisu, choć stosowano najmądrzejsze techniki komputerowe. Stosowany przez niego tajny szyfr umyka wszelkim próbom odczytania. Potem było jeszcze parę opisów, drukiem ukazała się wzmianka w r. 1493 w książkowej wersji inkunabułu Salernitana (Mathaeus Plataerius Salernitanus)  z połowy XII wieku. Prawdziwa sensacja wywołana została odkryciem w Ameryce rośliny nazywanej po polsku tak - przyziemnie - muchołówka. Nazwa stosowana przez odkrywców to Dionaea muscipula, a sama wiadomość wywołała skandal w środowisku naukowym. I to nie ze względu na wyraźne podobieństwo do żeńskich organów płciowych, co widać poniżej (nawet na zakończeniach szczecinek widać haczyki do przytrzymywania ofiary), ani ze względu na seksualność nazwy - Diona to matka Afrodyty, ale ze względu na pierwszą wzmiankę o tym, że roślina łapie owady. 

A tu można obejrzeć krótki film o roślinach łapiących owady:
http://www.youtube.com/watch?v=uJpgMDOZInA&feature=related

Muchołówkę zauważył gubernator Północnej Karoliny Artur Dobbs (1689 - 1765), ale do Anglii żywy egzemplarz sprowadził botanik jej Królewskiego Majestatu William Young (1742 - 1785) w r. 1768. Kiedyś były takie stanowiska jak botanik naddworny. I tak muchołówka dostała się w ręce Johna Ellisa (1710-1776), handlarza kawy, ale także zapalonego botanika. A były to czasu absolutnego panowania w botanice Karola Linneusza, uznanego cara ówczesnych biologów (1707-1778) rezydującego w Upsali. Ellis wysłał list do Linneusza z wiadomością o swoim nabytku załączając też piękny miedzioryt tej rośliny w r. 1770. List był wielce układny, wręcz poddańczy, jak to było w zwyczaju w owych czasach. Ellis napisał i opublikował "Botaniczny opis Dioneae muscipula, czyli muchołówki, nowo odkrytej rośliny wrażliwej w liście do Sir Charlsa Linnaeusa, Księcia Gwiazdy Polarnej, lekarza Króla Szwecji i członka większości Towarzystw Naukowych Europy od Johna Ellisa, członka Londyńskiego Towarzystwa Naukowego i Upsali". Na załączonym barwnym miedziorycie widać muszkę i skorka złowionych prze muchołówkę (fragment poniżej).

Reakcja Linneusza była natychmiastowa. Nie czuł się urażony seksualnymi koneksjami nazwy, sam przecież stworzył system botaniczny jako harem, nadawał też nazwy w rodzaju Phallus i Orchis (z greki orkhis znaczy jądra). Nie mógł jednak znieść sugestii, że to roślina zjadająca owady. Dla Linneusza było to coś okropnego, jego zdaniem było to coś "przeciwnegp porządkowi natury i woli boskiej". I tak, Linneusz jako wyraziciel boskiego porządku, uciął prawie na sto lat wszelkie badania i domysły na ten temat. Po orzeczeniu takiego autorytetu żaden botanik nie odważył się pisnąć nawet słowem o roślinach łowiących owady. 

(p.notka nast.)

inne notki o Linneuszu:
botanika Linneusza;
pielgrzymki botaniczne
w pogoni za zielnikiem Linneusza;
herbaria
grant Linneusza;
klasyfikacja człowieka.

w tle muchołówka hodowana w szklarni
[QZE10::019];[QRE04::043p10-;[QEQ23::121]2,196
w siei20.9.2012; nr 3071

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter