Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3049

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Jak gotuje połowa ludzkości.

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że przyrządzanie pożywienia na co dzień to pstryknięcie mikrofalówki, włączenie kuchenki czy piekarnika elektrycznego, coraz rzadziej kuchenki gazowej. A coraz częściej wpadamy w pośpiechu do jakiejś szybkożerni i w trymiga mamy ulubionego hamburgera podanego przez miłą panienkę, lub wyciągamy go z eleganckiej szafki. 
Ale wydaje się czymś nieprawdopodobnym, wręcz nie do wiary dla mieszkańców Europy, Ameryki Północnej czy Australii, że aż 40 procent mieszkańców kuli ziemskiej codzienny pokarm przygotowuje na otwartych paleniskach. Często są to ogniska ulokowane w kącie izby, w najlepszym wypadku na przed domem pod małym zadaszeniem. Garnek opiera się na ustawionych kamieniach lub prymitywnym metalowym stojaku czy obudowie z cegieł. Opałem jest drewno zebrane z okolic, wysuszony nawóz zwierząt domowych lub odpadkowe części roślin uprawnych. I tak żyją trzy miliardy ludzi. 


gotowanie ryżu w Sarawak (Malezja)

 
pieczenie chlebków roti, Srinagar (Indie)

Z miejscem na jedno naczynie nad ogniem przygotowanie jadła dla rodziny zajmuje cały dzień. Dobrze jeśli jest nad ogniem miejsce na kilka naczyń, wtedy czas pracy nad dymiącym paleniskiem skraca się znakomicie. 


Demokratyczna Republika Kongo

Obsługa tak dymiącej kuchni to nie tylko niewygoda dla kucharki i domowników, ale duże zagrożenie dla zdrowia. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wyliczyła, że co roku dwa miliony osób umiera z powodu wdychania dymu, szczególnie narażone są dzieci poniżej lat pięć, co zawsze szwendają się koło mamy. Skutkiem tego są choroby układu oddechowego. Wiele jest ofiar pożarów wywołanych rozniesieniem się ognia przez iskry. Upadek rozgrzanych naczyń ze wrzątkiem to przyczyna wielu uszkodzeń ciała. 
Osobna sprawa to zbiór opału. Kobiety zbieraczki narażone są na ataki amatorów łatwego seksu, sprawa szczególnie pospolita w Afryce, np w Kongo. W w Polsce jescze w połowie ubiegłego wieku zbieranie oszczękli było zajęciem wielu starszych kobiet wiejskich. 
Wreszcie dochodzą skutki ekologiczne. Oogałacanie okolic z wszystkiego co można wysuszyć i spalić, czasem w promieniu wielu kilometrów od siedlisk, to nieodwracalne zmiany środowiska. Dochodzi jeszcze dym z niekompletnie spalonego opału niszczący atmosferę i stanowiący poważną część obciążenia atmosfery dwutlenkiem węgla i tlenkiem węgla, a pomieszczenia mieszkalne straszą okopconym wyglądem. 
Dlatego nawet tak prymitywna kuchnia jak ta poniżej stanowi wielki postęp. Obsługa bezpieczna, dym uchodzi rurą, spalenie jest bardzie kompletne ze względu na ciąg powietrza. 


wielomiejscowa kuchnia w Guatemali. 
(Wiele takich kuchen widziałem w Polsce jeszcze w latach 70-tych.)

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wraz z rządem USA pracują nad tym, by do r. 2020 oddać do użytku w krajach rozwijających się 100 milionów 'czystych' kuchen. Zachęcono już 36 krajów do współpracy w tym zakresie. Obsłuży to pół miliarda ludzi. Co z resztą?
Oczywiście ograniczeniem są koszta. Najtańszy bezpieczny piecyk to wydatek 15$, lepsze modele kosztować mogą nawet 120$. Dla rodzin żyjących za jednego dolara dziennie, to poważny wydatek. 

[QZE09::196];[QEQ22::117]8
w sieci 22.8.2012; nr 3049

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter