Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3042

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zarechotanie dziennie...

 

.
 

Polak potęgą jest i basta!

Takie myśli naszły mnie po rzuceniu okiem na ekran telewizora.
Polska zdobyła    2 złota, 2 srebra i 6 brązów;
Nowa Zelandia    5 złót,   3 srebra i 5 brazów.

Przyjmując mój osobisty wskaźnik przeliczeniowy: złoto = 5, srebro = 3, brąz = 1,
wychodzi na 39 punktów przeliczeniowych dla NZ, 22 punkty dla PL.

Ale to nie jest przeliczenie uczciwe. Zastosujmy tu statystykę twórczą, jedynie prawdziwą. 
Polaków w Polsce jest około 40.000.000;
Polaków w Nowej Zelandii mamy około 10.000.
Przeliczmy ile punktów przypada na jednego Polaka. 

Po skrupulatnym wykorzystania kalkulatora wychodzi, że na jednego Polaka w NZ przypada dokładnie 7090,90909 razy więcej punktów niż na jednego Polaka w PL!

Może ktoś zarzucić, że w drużynie tutejszej nie ma Polaków. To pytanie jest poniżej pasa i odpowiedź jest jasna. We współczesnym zawodowym sporcie wyczynowym to nie ma żadnego znaczenia. Za Niemców walczą Turcy, Afrykanie, za Rosjan różni Azjaci, a drużyny angielskie to melanż narodów całego świata jak z kolorowanej mapy. W polskim sporcie, o ile się nie mylę, obcokrajowcy też są potęgą. Ważny jest paszport jaki ma się w kieszonce majtek, a jeszcze bardziej, komu dany zawodnik sprzedał sprzedał swoje ciało i mięśnie. Teraz liczy się kto kogo kupił i za ile. 
Za nas walczą tu Kiwusy i basta!

Zaznaczam jednak, że na sporcie się nie znam, natomiast amatorsko interesuje mnie twórcza statystyka i twórcza księgowość. A w tych dyscyplinach też mamy się czym pochwalić...

To by było na tyle, z dodatkiem twórczego rechotu, z NZ. 

[QZE09::186];[QPU02::022]
w sieci 13.8.2012; nr 3042

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter