Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3040

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

                       

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Olimpijskie rekordy porównawczo (2)
Mistrzowie w szybkości przemieszczania się.

Nie ma takiej dyscypliny olimpijskiej, ale wszystko co żyje w tej dyscyplinie bierze udział. Z konieczności. Przyjrzyjmy się medalistom. 

Najszybszym stworzeniem nie obsługiwanym przez technikę na tym świecie jest teraz sokół wędrowny (Falco peregrinus, rodz. sokołowatych). Dzięki niezwykle celnej budowie pod względem aerodynamiki, w locie nurkowym osiąga szybkość ponad 185 km/godz. Wiele dawnych typów samolotów poruszało się wolniej, np francuski Bleriot XI używany w czasie I Wojny Światowej osiągał maksymalnie 75 km/godz. 

Drugie miejsce w konkurencji szybkości zajmuje niepozorny igłosternik białogardły (Hirundapus caudacutus, rodz. jerzykowatych). Osiąga 170 km/godz i to w locie poziomym, machając sjrzydłami. Musi, bo łowi szybkie owady w locie. 

Trzecie miejsce zajmuje żaglica (Istiophorus albicans, także I. platypterus, rodz. żaglicowatych. Osiąga 108 km/godz.! Robi to w wodzie, boć to ryba. Ma niezwykle opływową budowę, potrafi wyskakiwać ponad powierzchnię z rozpędu. Najszybsza łódź podwodna, USS Albacore to ślimak, osiągała zaledwie 33 węzły (= 53 km/godz). 

Omawiany poprzednio gepard (Acinonyx jubatus, rodz. kotowatych), najszybszy współczesny ssak lądowy zajmuje w tej konkurencji zaledwie niemedalowe czwarte miejsce ze swoją szybkością 104 km/godz. 

Następne miejsce należy do wdzięcznej antylopy amerykańskiej , zwanej też widłorogiem (Antilopa americana, rodz. widłorogich). Potrafi utrzymywać prędkość 64 km/godz przynajmniej przez pół godziny, co powinno starczyć w ucieczce przed najszybszymi napastnikami. W sprincie osiąga bez trudu 93 km/godz. Żyje w Kanadzie i USA. Teraz nie ma w Ameryce równie szybkich drapieżców. Umiejętność ta to zapewne przystosowanie do ucieczki przed wymarłymi już tam amerykańskim gepardem czy wilkiem stadnym.

Następne miejsce zajmuje lew (Panthera leo, rodz. kotowatych) ze swoją szybkością 80 km/godz., ale odpada w konkurencji z antylopą amerykańską, bo potrafi tak biec tylko mniej niż 1 kilometr, potem ma kłopoty z oddychaniem, a w ogóle to zwierzę małego serca (anatomicznie rzecz biorąc). 

Ostatnie miejsce w tej konkurencji zajmuje pan wszelkiego stworzenia, Homo sapiens (człowiek rozumny, plemię Hominini, rodz. człowiekowate, nadrodz. małp człekokształtnych, rząd naczelnych, królestwo zwierząt, domena eukariontów). Osiąga 37,6 km/godz. zwykle po wieloletnich przygotowaniach, często przy pomocy środków chemicznych, a i tak jest zaledwie minimalnie szybszy od wielbłąda (35,3 km/godz.). Zagwozdka w tym, że nie wiadomo po co tak biega... (p. notka poprzednia).

Zastanawia fakt, że prawie wszystkie z wymienionych zwierząt nie zdominowały świata (z wyjątkiem człowieka rozumnego) mimo tak niezwykłych umiejętności, co gorsza, prawie wszystkim grozi wymarcie. Na zdrowy rozum biorąc, przecież sokoły powinny wyłapać wszystkie ptaki, a igłosterniki wszystkie ryby, itd...
A jednak tak nie jest.. Tylko człowiek rozumny z tym sobie poradził.

[QZE09::182];[QEQ21::148]220,B
w sieci 10.8.2012; nr 3040

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia
(wybrane do publikacji)

  Site Meter