Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 3030

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Skaczące galasy . (2)
(mechanizm skakania)

Sam mechanizm skakania jest bardzo interesującym zjawiskiem bioinżynieryjnym. Galasy skaczą w czasie kiedy siedzi w nich owad w postaci larwalnej. Larwy sprężają i rozprężają się gwałtownie powodując przenoszenie się punktu ciężkości galasa, w wyniku czego następuje skok. W podobny sposób poruszają się skaczące fasolki meksykańskie, o których była mowa poprzednio (patrz odsyłacz niżej). Skoki to niewielkie - rzędu 10 mm w górę i 20 mm w ruchu poziomym. Oczywiście do tego potrzebna jest energia. Larwa dysponuje znacznym zasobem tłuszczu, co wedle pewnych badań, wystarcza na pokonanie odległości nawet ponad kilometr. Doniesienie na ten temat do jakiego dotarłem wydaje mi się mało przekonujące, ale zapasy tłuszczu na pewno wystarczają do dokonania wielu setek skoków. 
W przyrodzie ożywionej, w przeciwieństwie do fizyki, chemii czy astronomii wolno zadawać pytanie nie tylko jak, ale i po co zachodzi dany proces, co z tego przyjdzie organizmom biorącym w nim. Można założyć, że w wyniku przypadkowych podskoków galas znajduje schronienie w miejscu na przykład zapewniającym odpowienią temperaturę i wilgotność, a także ochronę przed pasożytami. Bo galasy też mają swoich owadzich amatorów. Samice innego gatunku błonkówek składają jaja do omawianych galasów, a wylęgające się larwy karmią się larwami lub poczwarkami właściwych gospodarzy. Przyroda pełna jest takich zapętleń łańcucha pokarmowego. 
Kilka lat temu (2006), kiedy pisałem o mechanizmie podskakiwania meksykańskiej fasolki, pomyślałem sobie, czy nie byłoby rzeczą intereasującą i pożyteczną wykorzystac to w technice. No i masz babo placek.. 
Kilkanaście tygodni temu pewien badacz z Kalifornii podaje, że przymierza się do praktycznego zastosowania zjawiska z myślą o pojazdach planetarnych! Nie sądzę, żeby wykradł mój pomysł, myśli chodzą podobnymi ścieżkami na podobne tematy. Zasadniczą zaletą takiego urządzenia byłby brak jakichkolwiek ruchomych części zewnętrznych, co przy poruszaniu się w absolutnie nieprzewidywalnych warunków, np na obcej planecie, byłoby czymś szalenie ważnym. 
A gdyby tak wsadzić pchłę do lekkiego pojemnika, czy też potrafiłaby skakać?


porównanie skaczącego galasa z pchłą

filmik o morfologii galasów znajduje się tu.

w tle jesienne liście dębu kalifornijskiego
[QZE09::171];[QEQ03::024];[QEQ20::209]21::007
w sieci: 28.7.2012; nr 3030


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter