Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2987

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Dziwności świata tego...
Zwierzaki mają głos.

Nietoperze posługują się dwiema częstotliwościami harmonicznymi emitowanego dźwięku dla precyzyjnej echolokacji potencjalnej ofiary, a przede wszystkim dla odróżnienia echa powracającego od ofiary od echa odbitego od tła i otoczenia. Dźwięk o wyższej częstotliwości wysyłany jest węższym strumieniem i 'obsluchuje' mniejsze pole, harmoniczna o mniejszej częstotliwości obsługuje szersze pole 'obsłuchu'. Tak więc centralna część pola 'obsłuchu' otrzymuje podobną porcję energii akustycznej obu częstotliwości, ale peryferia odbijają znacznie mniej fal o niższej częstotliwości, co pozwala śledzić przemieszczanie się obiektu, np ćmy. 
Badania prowadzono na nietoperzu brunatnym Eptesicus fuscus.
[QEQ00::205]

Samce żab túngara wabią samice atrakcyjnym śpiewem. Ale samice, natychmiast po dokonaniu wyboru każą samcom zamknąć się, zanim te jeszcze skończą swój godowy śpiew. Rzecz w tym, że śpiewom samców przysłuchują się nie tylko samice, które je kochają, ale też nietoperze, które kochają je jeść. Tak więc im szybciej samiec przestanie śpiewać, tym większa jest szansa skutecznej kopulacji. [QEQ00::234]

Olbrzymie krocionogi południowoafrykańskie (Sphaerotherium) śpiewają choć nie słyszą. (Są to miłe zwierzątka z gromady wijów o walcowatym segmentowanym ciele, na każdym segmencie mają dwie pary odnóży) Co im z tego śpiewania? Ponieważ robią to samce, można było przypuszczać, że chodzi o podryw, oczywiście. Tylko sęk w tym, że samice także nie mają słuchu. Co gorsza, zwijają się w kłębek czując zbliżanie się innego stworzenia, bo nie mają innych mechanizmów obronnych.  Nie jest to śpiew jak żab czy ptaków, ale strydulacja jak niektórych owadów - skutek pocierania sąsiadujących ze sobą pokryw poszczególnych segmentów. Szczegółowa analiza spektrograficzna tej strydulacji wykazała, że sygnał nie polega na modulacji dźwięku, ale na częstości wysyłania sygnałów, coś jak alfabet Morse'a. I w tym tkwi zapewne tajemnica zachowania się samic krocionogów. Mają one na nóżkach delikatne włoskowate struktury pozwalające na śledzenie zachowania się potencjalnej ofiary. Kiedy dotrze do tych czułek sygnał w odpowiednim kodzie gatunkowo specyficznym, rozwijają się i następuje bardzo figuratywna kopulacja. [QEQ02::123]

Zdolność uczenia się różnych dźwięków i modyfikowania ich w zależności od otoczenia to cecha stosunkowo małej grupy zwierząt, do której zaliczamy niektóre ptaki, walenie, delfiny, nietoperze, słonie, no i nas. Do grupy tej należy włączyć też kozy. Nie mają wprawdzie swojego języka, ale posługują się nawoływaniami dla podtrzymywania kontaktu ze stadem. Różne stada posługują się nawoływaniami o różnej strukturze. Badania wykazały, że koźlęta urodzone w jednym stadzie i przeniesione do innego stada bardzo szybko uczą się sygnałów tego właśnie stada, przejmują więc specyficzny dla nowego stada akcent. Koźlęta potrafią załapać nowy akcent, a emigrantów przeniesionych na przykład z Polski czy Niemiec do Nowej Zelandii, do końca życia poznać można po ich polskim czy niemieckim akcencie. Ale dzieci przeniesione w wieku kilku lat, jak koźlaki, potrafią podjąć akcent i być nieodróżnialne. Tylko że wtedy nabierają akcentu w macierzystym języku. [QEQ11::026]

Mówi się, że ryby głosu nie mają, ale dźwięki wydają, nie tylko przez ruchy szczęk czy zgrzytanie  zębami, ale te przez, za przeproszeniem, przez puszczanie bąków. Posługując się robotem zwanym podwodnym szybowcem uczeni dokonali analizy szeregu parametrów fizycznych wód w zatoce Tampa. Szybowiec pływał pod wodę wedle określonego programu i zbierał dane wraz z dokładną swoją lokalizacją. Analiza akustyki środowiska morskiego pozwala na lokalizację i śledzenie ruchów ławic. [QEQ12::129]

[QZE09::121]
w sieci 4.6.2012; nr 2987

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter