Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2961
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zbaranienie dziennie..

.
 

Nowozelandzkie echa w polskiej polityce i inne sprawy i sprawki.

Prezydent orzekł:

Bronisław Komorowski w "Faktach po Faktach" TVN powiedział, że zawsze "znajdzie się jakiś naukowiec z Nowej Gwinei czy Nowej Zelandii", który powie, że przyczyną katastrofy smoleńskiej był zamach.

Głupio, bo głupio, bo nigdy nie było państwa Nowej Gwinei i nigdy żadnej reprezentacji naukowej tej wyspy.
A co do Nowej Zelandii? Naukowcy nowozelandzcy, ci miejscowi, nie zajmowali się sprawami polskimi. Co gorsza. Polska jako kraj nie ma zbyt dobrej marki obecnie. Inaczej było kiedyś. Ale czasy JPII minęły i pozostaje ciągłe ośmieszanie się w opinii światowej. Nie ma drugiego kraju na świecie tak głupio prowadzącego soje zasadnicze sprawy i tak głupio korzystającego z demokracji.

A co do Nowej Gwinei - już dla onet jest inaczej:
"[Prezydent] mówił w rozmowie z Kamilem Durczokiem, ... że "każda sprawa może być zakwestionowana" i, że zawsze "znajdzie się egzotyczny naukowiec z Gwinei Równikowej", na którego badania można się powołać."

Nowa Gwinea zamieniła się w kraj z zupełnie innego kontynentu, a egzotyczna Nowa Zelandia znikła. Dlaczego?! - To pewnie wynik roboty usłużnego, acz mądrzejszego dziennikarzyny...
Ale, czy można tak zmieniać wypowiedzi Prezydenta. Przecież każde słowo Głowy Państwa to historia i należy mieć do wypowiedzi odpowiedni szacunek. Głupie, czy nie.
I w sumie nie wiem co powiedział Prezydent, a mam przecież prawo wiedzieć..

Poważny niepokój budzi inne stwierdzenie:

"Prezydent mówił też, że w sprawie katastrofy ważne były ustalenia komisji Jerzego Millera. - Bardzo łatwo jest je zakwestionować, ale warto pamiętać o tym, że kwestionuje się w ten sposób opinie uprawnionych do tego organów władzy państwa polskiego. A więc kwestionuje się werdykt państwa polskiego - powiedział prezydent."

Jest w tym jakaś makabra. Komisja Millera staje się organem władzy, a kwestionowanie absurdalnego raportu jest kwestionowaniem werdyktu państwa polskiego!
To już nic innego jak jedynie prawdziwa nauka radziecka (Łysenko), i nic innego jak jedynie prawdziwa niemiecka Rassenkunde. Do czego zmierza państwo polskie? 
Setki biologów w Rosji i w Polsce stało się ofiarami prześladowań łysenkowskich (nawet były skutki śmiertelne - Wawiłow), a o skutkach Rassenkunde warto pamiętać, mimo tak skrajnego splugawienia nauki.
Chce się dopowiedzieć słowami Cyrankiewicza: "Każdemu kto podniesie rękę przeciw władzy ludowej, władza tę rękę odrąbie."

Natomiast jedyna wśród tego bełkotu, to rozsądna wypowiedź prof. Kleibera, Prezesa PAN. Pojawiła się raz i ... minęła bez echa:

"Michał Kleiber z PAN: niech katastrofę smoleńską zbadają fachowcy z zagranicy
Katastrofą smoleńską powinni się zająć zagraniczni naukowcy, nie mający związków z Polską - mówi "Gazecie Wyborczej" prezes PAN prof. Michał Kleiber.
Mamy skazać się na dziesięciolecia kłótni i oskarżeń?"

Jak ocenia naukowiec, od rzetelnego wyjaśnienia jej przyczyn oddala nas fakt, że niepełne i niepotwierdzone przez inne zespoły wyniki badań stają się podstawą do oskarżeń.
- Jedyny racjonalny scenariusz naszego wspólnego działania to mniej oskarżeń, a więcej rzetelnych argumentów. A dzięki kompleksowym, międzynarodowym badaniom takie cenne argumenty moglibyśmy zdobyć - mówi i zastanawia się: bo jeśli nie to, to co? - Mamy skazać się na dziesięciolecia kłótni i oskarżeń? - pyta."
[prof. Michał Kleiber, prezes PAN |
PAP | dodane 2012-04-14]

Tak więc pracowicie przetłumaczony dokument rosyjski, z przyczyn oczywistych bardzo stronniczy, z nielicznymi jedynie zmianami, jest nieomylny, a jego kwestionowanie jest 'kwestionowaniem werdyktu państwa polskiego'! Polska wersja tego werdyktu stworzona została bez żadnych badań. Twórcy tego werdyktu uchylają się od wszelkich rzeczowych wyjaśnień, lekceważą zaproszenia, podczas gdy wystarczyłoby jedno krótkie posiedzenie Komisji, na którym by wykazano raz i na zawsze bzdury Biniendy i innych specjalistów, czy insynuacje słynnego kryminologa z USA. 
Aż prosi się przypomnieć i pogłębić:- 
"Każdemu, kto podniesie rękę przeciw władzy ludowej, władza tą rękę odrąbie." 
Józef Cyrankiewicz (1956)

Z obserwacji z daleka wynika jasno, że właściwie nikt nie mówi, że był to zamach z całą pewnością, poza rządem, który ciągle to odpiera! Nie można mówić z pewnością o zamachu, bo nie umożliwione są wszelkie badania, a dokumenty i dowody są niszczone. Przyczyną niepokoju i niezadowolenia są ciągłe kłamstwa, krętactwa i mataczenie. To z tego głównie powodu PO traci zaufanie wyborców. Po prostu ludzie mają tego dosyć. 

Moim zdaniem jest jeszcze kilka innych ważnych przyczyn, ale to już przy innej okazji.

[QZE09::092];[QPU02::021];[QPL02::258]9,283
w sieci: 26.4.2012; nr 2961

 
.

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter