Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2954
Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

a

 

 

.

 

 

 

Jedno zdumienie dziennie..

.

Potwór sprzed 200 milionów lat zasiedlony w mieście Auckland! 
(cz. 1- biologia)

Nie miało to charakteru inwazji potworów na spokojne milionowe miasto, wprost przeciwnie, potwory pamiętające dinozaury zostały przyjęte z honorami jak szacowni goście.
Rzecz miała miejsce na małej wyspie Motuihe w zatoce Hauraki. Wysepka (179 ha) położona jest pomiędzy lądową częścią miasta a Waiheke - morskim, dosyć ludnym przedmieściem. Na Waiheke mieszkańcy dostają się promami, a Motuihe obsługiwana jest innym specjalnym promem. Tam kilka dni temu, w obecności 320 gości wyprowadzono kilkadziesiąt gadów z helikoptera i wypuszczono na wolność. Sama akcje kosztował $33.000 zebranych przez miejscową organizację. 
Przyjęcie 60 tuatar wymagało niezwykle starannego przygotowania wysepki. Tuatara, hatteria z 'trzecim okiem' z podręczników, Sphenodon punctatus, to przedstawiciel prawie wymarłego rzedu Sphenodontia. Znane są tylko dwa gatunki tego rzędu. S. punctata, endemiczny gatunek nowozelandzki, kiedyś zamieszkiwała całą obecną Nową Zelandię. Niestety, jeszcze przed przybyciem białych osadników, których zawsze posądza się o wszystko co złe w przyrodzie, została wyniszczona przez szczura polinezyjskiego Rattus exulans Peale przywleczonego przez pierwszych przybyszów z Polinezji. Potem biali przyłożyli się do ostatecznego wyparcia z głównych wysp swoim własnym szczurem Rattus norvegicus, kotami i psami. Skutek był ten, że tylko na trzydziestu małych wyspach otaczających Nową Zelandię zachowały się nieliczne populacje tuatar. Niestety tuatara w dalszym ciągu nie jest bezpieczna. Zagrażają jej przypadkowo przywlekane szczury, a także amatorzy handlu dzikimi zwierzętami - za tuatarę na czarnym rynku płaci się $40.000. 
Osobne zagrożenie stanowi pewna specyficzna dla tautary cecha biologiczna. Gady z reguły reagują na podwyższenie temperatury produkując większej liczby samic niż samców. I w przypadku zmian klimatycznych, jakie teraz mają miejsce, wszystko jest w porządku. Samice zawsze znajdą sobie jakiegoś samca i robią co trza. U tuatar jest odwrotnie. Podwyższenie temperatury przesuwa równowagę płci i wykluwa się więcej samców niż samic. I tu zaczyna się kłopot. Samce bez samic nie poradzą sobie z utrzymaniem populacji. 
To właśnie z jednej z otaczających Nową Zelandię wysp, Lady Alice Island z grupy Hen and Chicken Islands (śliczna nazwa - Wyspy Kury i Kurcząt - co widać na mapie...), przeniesiono  jeden procent tamtejszej populacji na Motuihe.  
Samo przeniesienie gadów wymagało niezwykle starannych przygotowań trwających wiele lat, w dużej części prowadzonych przez ochotników pod pieczą Ministerstwa Środowiska (Department of Consevartion) i miejscowego Motuihe Trust. Już w r. 1997 wysepkę odszczurzono i odmyszono. W 2005 wyproszono wszystkie koty, psy i króliki, co pozwoliło na zasiedlenie wielu endemicznych roślin i zwierząt. Tak znalazł tu swoje miejsce mały kiwi (Apteryx owenii), ptaki kakariki, tieke, Anthoris, Leiolopisma, i in. 
Tuatary, jak na gady, to małe stworzenia. Osiągają około 50 cm długości i ważą około 1 kg. Żyją długo, nawet 100 lat. Do dojrzałości płciowej dochodzą w 23 roku życia, a do rozpłodu dochodzi tylko co dziewięć lat. I tak, jak dobrze pójdzie, już po 300 latach na Matuihe będzie mieszkać kilkanaście tysięcy osobników. Pożyjemy, zobaczymy. 

[QZE09::085];[QEQ13::034]6,7
w sieci 16.4.2012; nr 2954

 
.

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter