Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2934

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

O sępach w gazownictwie.

Co jak co, ale wydawać by się mogło, że sępy to mało przydatne stwory dla współczesnego przemysłu. A jednak.
Wiadomo, że ulatnianie się gazu z rurociągów i instalacji gazowych stanowi wielkie niebezpieczeństwo. Ulatniający się gaz w odpowiedniej proporcji z powietrzem tworzy tzw mieszaninę piorunującą i wystarczy byle iskra by spowodować niekontrolowany wybuch. Sprawa szczególnie niebezpieczna w pomieszczeniach zamkniętych, o czym co i raz słyszy się w prasie, że nie wspomnę słynnego wypadku w centrum Warszawy sprzed kilkudziesięciu lat. Dlatego do gazu, z natury bezwonnego, dodaje się substancje cuchnące dla monitorowania wycieków. Dawniej były to wyłącznie merkaptany, odpowiedniki alkoholi, w których grupa hydroksylowa OH zastąpiona zostaj grupą siarkowodorową SH. Merkaptany (tiole) są lotne i po prostu śmierdzą - wiedzą o tym dobrze skunksy, bo właśnie acetylowymi tioestrami bronią się przed prześladowcami. Mają jednak wadę, bo w wyniku spalania powstają tlenki siarki, na szczęście w małym stężeniu, ale jednak zatruwające środowisko. Dlatego ostatnio stosuje organiczne cuchnące odpowiedniki bezsiarkowe na bazie akrylanów. 
Dzięki temu wykrycie przecieków w miejscach dostępnych jest względnie proste. Gorzej jednak kiedy nieszczelności występują w gazociągach przesyłowych w terenie trudnodostępnym. Tam też mogą powstawać pożary z przyczyn naturalnych. 
W latach trzydziestych ubiegłego wieku, kiedy to ekspansywnie budowano gazociągi w USA, zauważono, że amerykański sęp indyczy (Cathares aura z rodziny kondorowatych) wyraźnie interesuje się gazowymi przeciekami. Okazało się, że dzięki niezwykle czułego zmysłu powonienia sępy potrafią wyczuć źródło merkaptanów, myśląc oczywiście, że to ich ulubiona padlina. Bo właśnie padlina jest w warunkach naturalnych źródłem merkaptanów powstających w wyniku rozkładu organicznych składników organizmów zwierzęcych (m.in. aminokwasów takich jak metionina i cysteina).
Sęp indykowy ma wspaniale wykształcone nozdrza i wie jak węszyć.

Przy okazji rozwiązano też zagadkę dotyczącą biologii sępów i ich zdolności, zagadkę trwającą od początku dziewiętnastego wieku. Jedni ornitolodzy sądzili, że sępy mają doskonały wzrok i to im tak pomaga, inni podejrzewali węch. Było więc rzeczą jasną, że to węch naprowadzał sępa amerykańskiego na źródło zapachu. Ale i ci drudzy także mieli rację. Bo podobne z wyglądu sępy afrykańskie, choć nie tak blisko spokrewnione jakby mogło się wydawać na podstawie wyglądu, mają bardzo słaby węch, a kierują się przede wszystkim wzrokiem. 

O sępie w kryminalistyce było też tu.

[QZE09::064];[QRE03::081]p18-20;[QEQ12::059]
w sieci 16.3.2012; nr 2934

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter