Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2929

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Jak przemówić do ludzi AD 12.000?

Niezwykły problem lingwistyczny stanął przed dyrekcją składnicy odpadów radioaktywnych Yucca Mountain Nuclear Waste Repository. W roku 2002 senat USA zaakceptował założenie centralnej składnicy odpadów radioaktywnych i wyznaczono jego lokalizację w hrabstwie Nye w stanie Nevada, około 130 km od Las Vegas. Nie trzeba mówić, że odpady radioaktywne to problem bardzo poważny dla całego świata, a dla USA w szczególności. Jak dotąd radioaktywne odpady o wysokiej radioaktywności przechowuje się aż w 121 składnicach rozsianych po całym kraju. O składnicach w innych krajach lepiej nie mówić. Składnicę zlokalizowano w górach Yucca uwzględniając takie sprawy jak niedostępność, minimalne zagrożenie trzęsieniami ziemi, a także to, że podziemne tunele przygotowane już były częściowo do badań nad bronią jądrowa. 
Roboty ruszyły całą parą, opracowano logistykę transportu odpadów i różnych zabezpieczeń. Wyliczono też oczekiwaną radioaktywność otoczenia z uwzględnieniem norm amerykańskich. Agencja Ochrony Środowiska (Environmental Protection Agency) po wyliczeniu łącznej radioaktywności zdeponowanych materiałów orzekła, że składowisko musi być chronione i zabezpieczone aż do roku 12.000. I tu powstała trudność nad rozwiązaniem której głowią się uczeni do dziś. 
Jak oznakować teren niebezpieczny w taki sposób, by przybłędy lub mieszkańcy w roku 12.000 wiedzieli o grożącym niebezpieczeństwie. Nie mamy najmniejszego pojęcia jakim językiem będą wtedy władali i jak będą się porozumiewali. Warto sobie uświadomić, że najstarszy pisany język sanskryt liczy sobie zaledwie 7.000 lat, a kto by teraz zrozumiał ostrzeżenie napisane w tym języku? Ale przepisów trzeba przestrzegać. Uczeni wpadli na pomysł, żeby teren oznakować tablicami graficznymi - np przedstawiającymi człowieka dokonującego wierceń z oznakami okropnych wymiotów. Nie jest jednak rzeczą pewną, czy ludzie w r. 12.000 będą miewali wymioty, a może będą odżywiali się jakimiś pastylkami lub zasilali się iPhonami? Na dodatek sąd orzekł, przytaczając obowiązujące normy radioaktywności, że teren musi być zabezpieczony co najmniej do roku AD 302.000. Tu już wszelka wyobraźnia wysiada, ekstrapolacja wstecz każe zastanowić się, jak porozumiewali się przodkowie Homo...
Zaproponowano też sposób bez tablic informacyjnych. Po prostu po zamknięciu składowiska nalezy cały teren przekształcić na światowy zbiór gnoju. Na najbliższe lata to by pomogło, ale nie na dłgo. Nie zapominajmy jakie skarby znajdują archeolodzy w miejscach ustronnych np Gdańska czy Witembergu.. Archeoskatologia ma wielkką przyszłość przed sobą. Taka kupa ludzkich odchodów miałaby magnetyczną moc dla badaczy naszj cywilizacji. 
Na szczęście administracja Obamy chwilowo uciszyła dysputy. Ze względów finansowych zawieszono prace nad składnicą aż do lepszych czasów. 
Oczywiście po odmrożeniu finansów problem stanie od nowa. Chyba jednak nie nastąpi to zbyt szybko. A odpady? Niech se leżą jak leżały, tylko będzie ich przybywać..

[QZE09::056];[QEP09::089];[QNT77::086];[QEQ11:272]
w sieci 11.3.2012; nr 2929

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane do publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter