Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2916

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Człowiek w oczach swego psa.

Pies, spośród wszystkich zwierząt współczesnych przebywa najbliżej w otoczeniu człowieka, ma szansę obserwować człowieka i w dzień i w nocy, w radości, smutku i niebezpieczeństwie. Dlatego jest najbardziej kompetentny w ocenie ludzkich poczynań. Wprawdzie są zwierzęta pozostające w bliższym i bardziej intymnym kontakcie z człowiekiem niż pies, weźmy choćby wesz czy tasiemca, ale ci nasi towarzysze nie mają takiej perspektywy patrzenia jaką ma pies.

Dla psa, jak i dla człowieka życie obraca się koło dwu spraw – żarcia i seksu. W sprawach żarcia pies nie powie nic odkrywczego. Człowiek, jak i pies, pożre wszystko, przyparty głodem zrobi także wszystko by się nażreć. W sprawach seksu pies może przeprowadzić pewną krytyczną analizę ludzkich zachowań. Popatrzmy jak człowieka widzi pies w relacji znanego popularyzatora zagadnień naukowych, Jareda Diamonda:

„Ci okropni ludzie uprawiają seks każdego dnia miesiąca! Barbara (to imię jego pani) narzuca się z seksem nawet kiedy doskonale wie, że nie jest płodna – jak na przykład zaraz po periodzie. Franek (to imię jego pana) ma ochotę na seks zawsze nie bacząc na to, czy jego wysiłki mogą zaowocować dzieckiem. Ale jeśli chcecie usłyszeć coś naprawdę coś zdumiewającego – Barbara i Franek dalej mieli seks kiedy ona była w ciąży! Nie dość na tym. Jak rodzice Franka przyjechali w odwiedziny, uprawiali seks, i sam to słyszałem, choć matka Franka lata temu przeszła coś co oni nabywają menopauzą. Teraz nie może mieć już dzieci, ale ciągle chce seksu, a Franka ojciec jest jej w tym posłuszny. Co za strata wysiłku! Ale to jest najdziwniejsze ze wszystkiego: Barbara i Franek, jak i jego rodzice, zamykają drzwi sypialni i uprawiają seks prywatnie, zamiast robić to na oczach swoich przyjaciół jak każdy szanujący się pies!”

A przy okazji odkryłem jakie to pouczające zajęcie starać się wczuć w inne zwierzaki, które nas otaczają zewsząd, tylko że nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, że one też czują i oceniają świat. To dla nich konieczność dla przeżycia. 
Za jakimi niedorajdamy jesteśmy w oczach pająka, który hasa sobie na skomplikowanej sieci pajęczyn, a my sobie z linką do suszenia bielizny nie możemy poradzić. A jak już, to zamiast se na niej pohasać, stać nas tylko na to by się na niej powiesić. 
Nie mogę wyjść z podziwu jak wspaniale manewruje mi nad talerzem mucha. Ona przecież widzi moje ruchy znacznie precyzyjnej, setki ujęć na sekundę, a ja niewiele ponad dwadzieścia, niemota taka.
A jak komar, jak pchła, jak pluskwa, że nie wspomnę o kocie, który z pogardą na nas patrzy jak trujemy myszy, zamiast je zjeść..

[QZE09::044];[QRE03::072]p3
w sieci 21.2.2012; nr 2913

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane zdo publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter