Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2903

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Zabawki budzące niepokój.

Na pierwszy rzut nic specjalnego, ot po prostu nowoczesna zabawka, jakich tysiące pojawia się co roku na rynku i mocno jest reklamowanych na całym świecie przez zabawkowych gigantów. Mały helikopterek o wielkości dłoni z czteroma wirującymi skrzydłami. Ale chmara takich zabawek wykonujących skomplikowane ekwilibrycje lotniczej akrobatyki, oprócz swoistego wdzięku tanecznego, może budzić niepokój. 
Proszę popatrzeć:

http://www.youtube.com/watch?v=YQIMGV5vtd4&feature=player_embedded

Te mini-roboty potrafią się zachowywać jak rój owadów. Nie zderzają się w powietrzu, zachowują stabilność i przyjmują stabilną pozycję nawet wyrzucone w powietrze, w locie potrafią wykonać beczkę czy pętlę, ale najważniejsze, potrafią omijać przeszkody a za przeszkodami znów się łączyć w rój i wykonywać różne manewry grupowe, naloty, itp. 
Tymczasem wszystko dzieje się w pomieszczeniu, pewnie w zasięgi pętli przekazującej sygnały, i jak widać, w prymitywnych warunkach. Zapewne rzecz wykonana tanim kosztem i metodami niefabrycznymi. 

 

Eksperymenty prowadzone są na Uniwersytecie Pensylwanii, ale łatwo sobie wyobrazić masową produkcję, setki, a może tysiące po kilka dolarów sztuka, podnieść zasięg ich działania, wyposażyć w silne czujniki i nadajniki, i mamy zwiadowców penetrujących dowolne miejsca. A jeśli do tego dodamy możliwość przenoszenia np chorób zakaźnych, przenoszenia środków zapalających, nie będzie nigdzie bezpiecznego miejsca (ale to już moja fantazja). Najwyraźniej nośność urządzenia jest mała i zasięg niewielki. Ale przecież lada chwila nastąpi rewolucja w zakresie nadawania i przenoszenia informacji dzięki nanorurkom. Komputery mikroskopijne o pamięci na bazie atomowej są bliskie już do realizacji. 

Miniaturyzacją sprzętu latającego żywo zainteresowane jest lotnictwo. Oto inny kierunek badań. Manewrowalność takich aparacików jest rzeczą najważniejszą przy wykonywaniu zadań w miejscach ruchliwych, a w tych sprawach niezastąpione są owady. W przyrodzie nie ma mechanizmów wykorzystujących ruch obrotowy (poza pewnymi strukturami makromolekularnymi działającymi w błonach komórkowych). Owady osiągają swoją sprawność dzięki niezwykle precyzyjnemu zgraniu ruchów skrzydeł i reszty ciała. Akurat lata mi koło komputera mucha (pewnie plujka), jakich ona cudów potrafi dokonać w ułamku sekundy! Tylko zachwycać się..
Owadami bardzo zainteresowane jest Ministerstwo Obrony USA, Departament Badań Naukowych w Lotnictwie. Dla szczegółowego poznania mechanizmu lotu skonstruowano urządzenie fotografujące trójwymiarowo, z szybkością 3000 klatek na sekundę, fruwające motyle. Wyniki są bardzo obiecujące. Powyżej zdjęcie urządzenia wzorującego ważkę (uproszczoną). Jeżeli jakąś zabawką interesuje się wojsko i płaci na to grube pieniądze, to można odczuwać pewien niepokój...

Jeszcze jeden aspekt z serii horroru przychodzi na myśl. Jest prawie pewne, że komputery osiągną samoświadomość. Z tymi kolosalnymi maszynami jakimi dysponujemy teraz, sprawa nie wydaje się groźna. Co innego komputery na bazie nanorurek, a jeśli jeszcze dodać ich ruchliwość i masowość, mogą dojść do własnej idei organizowania świata. Bo przezież każdy głupi widzi, że świat zorganizowany jest po głupiemu.. Jak dowiedzą się o tym samoświadome kmputery, jak będą miały nieograniczone możliwości reprodukcji i działania, to wtedy ... ręka noga mózg na ścianie .. dla rodzaju ludzkiego (to powiedzonko naszych dziadków). 
Niedawno w tutejszym Centrum Handlowym obserwowałem pewnego Hindusa pokazującego mini-helikopterek za kilkanaście dolarów. Latał sobie w przyzwoitej odległości sterowany ręcznym manipulatorem. Rzekomo miał zasięg 30 m. Zapytałem go z głupia frant, czy mógłby ponieść ładunek jednego grama.  Oczywiście, powiedział agent firmowy. Czy mógłby przenieść gram koki przez okno? Hindus na wszelki wypadek odwrócił się do innego klienta, a ja, na wszelki wypadek, ulotniłem sie... 

[QZE09::030];[QEQ10::122]5
w sieci 4.2.2012

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter