Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2896

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Uczciwość w handlu żywnością to grunt!

Przez bardzo długo nikt produktami spożywczymi nie handlował we współczesnym znaczeniu. Jeśli już, to panował handel zamienny i współpraca sąsiedzka. W miarę rozwoju stosunków handlowych produktami spożywczymi, oszustwa zaczęły ludziom doskwierać i w miastach podjęto środki zaradcze. Oszukiwano głównie na chlebie, bo coraz trudniej było gospodyniom piec chleb na potrzeby domowe, brak było opału mąkę trzeba było sprowadzać z prowincji. I tak zaczęły się oszustwa handlowe.
Pojawiła się mąka przyprawiana kredą, wino, mleko i ocet chrzczone wodą, sery moczone w wywarze dla polepszenia wyglądu. Podobnie zaczęło się dziać z mięsem i rybami. Sprzedawano  nadpsute mięso i ryby podbarwiane krwią świńską dla dodania kolorków.  
Rady miejskie podejmowały środki by proceder ten ograniczyć. Oszustwa surowo karano, przy tym przepisy i kary nie były skoordynowane. Każdy robił po swojemu, byle skutecznie. 
W Londynie XIV w. rzeźnicy nie mieli prawa sprzedawać mięsa po zapaleniu świec, aby w słabym świetle nie dochodziło do oszustw. Każdego rzeźnika który sprzedał złe mięso stawiano pod pręgierzem, unieruchamiano głowę i pod nosem palano to mięso. 
Szczególnie pilnowano piekarzy. Za chleb o zaniżonej wadze lub zepsutych surowców stawiano ich pod pręgierzem i bito, a czasem przywiązywano kamień do szyi, żeby lepiej popamiętali. Pod pręgierz szli także piekarze sprzedający ciasto w oszukańczy sposób. Używali do tego specjalnie skonstruowane lady - ułożone ciasto dla klienta było sprytnie podbierane przez otwór pod spodem. Pręgierz był też za obciążanie bochenka chleba kawałkiem żelaza (!), sprzedawanie owsa wyglądającego dobrze z wierzchu a zepsutego pod spodem, itp.
Zwraca uwagę opłacalność oszustw na chlebie. Chleb był potrzebny każdemu, mąka droga, a oszukiwanie stosunkowo łatwe. 

U góry słynny pręgierz poznański z r. 1525. Jak widać, nawet dzieci uciekają z jego cienia...
A tak wyglądał skazaniec z unieruchomioną głową.

 

Ciekaw jestem, czy gdyby te metody zastosować teraz, czy to by pomoglo w handlu?

[QZE09::027];[QRE03::064]p35;[QRE02::355]a;[QEQ10::087]
w sieci 29.1.2012; nr 2896

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter