Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XIII; No 2877

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno życzenie dziennie...

 
.
 

Aby Polska..., była Polską...

Z Nowym Rokiem chciałbym wierzyć, że jest na świecie taki kraj, w którym żyją mądrzy ludzie potrafiący wybrać mądry parlament i rząd.
Rząd, który potrafi odciąć się od głupszych i zbratać z mądrzejszymi.

Ludzie wtedy sami wybiorą co jest najcenniejsze dla tego kraju i obrona tej cenności będzie czymś naturalnym i oczywistym.
Jeśli naród takich cenności nie znajdzie, to nie jest wart istnienia.

O takim kraju ludzie marzą, choć nie musi to być 'marzenia uświadomione'.
Jeśli marzenia takie nie mają szans realizacji, będą marzyli o innym miejscu dającym szansę takiej realizacji. Często są to złudne marzenia, ale wyboru dokonają nogami, najczęściej bez żadnej sofistyki (o ile nie staną na przeszkodzie ograniczenia natury politycznej czy religijnej).

Jeśli Polska stanie się takim krajem, Polacy z innych krajów także zagłosują nogami, o ile do tego czasu zupełnie się nie zasymilowali w nowych ojczyznach. Tymczasem taki kraj nie istnieje. 

Pokażcie mi taki kraj na świecie, w którym kilkanaście dni po demokratycznych wyborach znakomita większość narodu wyraża opinię, że parlament i rząd jest zły...
Pokażcie mi taki kraj, którego elita zginęła w tajemniczym wypadku, a mieszkańcy tego kraju dają się wodzić za nos mataczom pod hasłem 'zostawcie zmarłych w pokoju', podczas gdy wszyscy wiedzą, że nie chodzi o pokój zmarłych, ale o danie spokoju żywym mataczom. 
Pokażcie mi taki kraj, w którym nominalnie organa wymiaru sprawiedliwości są niezależne, a wszelkim wątkom dotyczącym korupcji byłej i obecnej elity rządzącej ucina się łeb z miejsca. Gdzie karą gdzie sprzeniewierzenia stanowiska jest 'kopnięcie w górę'. Gdzie wszelkie próby wyjaśnienia 'tajemnicy smoleńskiej' plugawione i ucinane są już na poziomie mediów, choć formalnie nie ma cenzury. 
... A to Polska właśnie... jak mawiał wieszcz...

Nogami będą głosować też ludzie szukający Eldorada z innych krajów o głupich rządach, czy z krajów, gdzie szans na mądre rządy nie ma. Ci nie będą mieli kłopotu z asymilacją i nie będą narzucać swoich reguł. Nie będą chcieli narzucać swoich reguł, bo po co, skoro od nich uciekli? Wtedy nie będą zagrożeniem, jak to jest teraz w Europie, ale staną się cennym nabytkiem.

Dopóki perspektywy takie nie zaistnieją, głosowanie nogami będzie decydowało o składzie populacji pogarszając tylko ten stan. I tak toczy się światek z negatywnym sprzężeniem zwrotnym.
...Im bardziej pada śnieg, tym bardziej pada śnieg, tym bardziej marzną mi łapeczki...
jak zauważył Kubuś Puchatek...

Tymczasem społeczeństwo w Polsce, mając do dyspozycji demokratyczną maszynę wyborczą, nie potrafi z niej korzystać. Albo woli ufać strukturom mafijnym, bo wyborcy sami się dali w nie zaplątać, albo nie ma kogo wybierać. W systemie demokratycznym o narodzie świadczy jego rząd. A wybrany demokratycznie głupi rząd świadczy o narodzie.
I tak toczy się mafijny światek kolesiów.

Te uwagi podrzuca, wraz z Noworocznymi Życzeniami, emigrant, który jeszcze nie do końca przestał wierzyć w mądrość wyborców, ale jest bliski tego.

Roman Antoszewski

[QZE08::199];[QLE15::315]
w sieci: 1.1.2012; nr 2877

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter