Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2837

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Czas biologiczny.

Czas to pojęcie względne, a pomiar czasu zależy od tego 'komu bije dzwon'. Z własnego doświadczenia wiemy, że rok dla dziecka pięcioletniego to olbrzymi kawał czasu, a dla starszych jakoś strasznie szybko mija. Dla dziecka rok to jedna piąta życia, dla starucha to zaledwie jedna siedemdziesiąta...
Z biologicznego punktu widzenia czas ma inny wymiar, mierzy się pokoleniami, a nie godzinami czy dniami. W kolejnych pokoleniach dopiero przejawiają się genetyczne zmiany istotne dla ewolucji wszystkich osobników danego gatunku. 
Weźmy skrajne przykłady. Dla gatunku Homo sapiens pokolenie to około dwudzieścia lat. Przez ten czas człowiek musi 'zaliczyć' wszystkie najważniejsze funkcje, ukończyć procesy rozwojowe by dojść do fazy rozrodu, czyli możliwości przekazania cech następnemu pokoleniu. To samo musi zrobić każda inna istota, tyle w czasie dla siebie specyficznym. Dla wszędobylskiej bakterii Pseudomonas może to być tylko dziewięć minut (najkrótszy znany czas jednego pokolenia). Weźmy wartość średnią dla wielu mikroorganizmów dwadzieścia minut i wartość średnią dla człowieka dwadzieścia lat. W czasie zaledwie jednego ludzkiego pokolenia dla bakterii będzie to  ponad pół miliona pokoleń (20 x 365 x 24 x 3 = 525.600).
Na skalę ludzką pół miliona pokoleń to przynajmniej 10 milionów lat, czyli wielokrotnie więcej niż człowiek jako gatunek istnieje. Jest to dłużej niż czas jaki upłynął od pojawienia się pierwszych człowiekowatych (hominidów) z epoki miocenu do teraz. 
Tak więc zmiany ewolucyjne jakie dokonały się na naszych przodkach od początku istnienia człowiekowatych dokonuje bakteria w ciągu jednego roku. 
I tej olbrzymiej dynamice ewolucyjnej bakterie zawdzięczają niezwykłe zdolności przystosowywania się do nowych warunków i uzyskiwania odporności na antybiotyki. Wystarczy ze z miliardów bakterii tkwiących w zaatakowanym organizmie potraktowanym antybiotykami przeżyje kilka komórek bakteryjnych dzięki zmianom mutacyjnym jakie w nich zaszły i mamy kłopot na skalę światową. Z tych kilku komórek błyskawicznie powstają setki, tysiące, miliony nowych, już odporny na dany antybiotyk. Nic nie stoi na przeszkodzie, żeby z nich powstał nowy szczep odporny na inny antybiotyk. Z zachowaniem poprzedniej odporności powstają szczepy chorobotwórcze odporne na wiele antybiotyków, często wręcz wymagające dla rozwoju obecność antybiotyków! (Multi-drug resistant pathogenic bacteria). Tak powstał grożny szczep w żargonie medycznym zwany VISA (!) _ vancomycin-intermediate-resistant Staphylococcus aureus, a także setki szczepów innych bakterii chorobotwórczych stopniowo rozłażących się po świecie i wymagających tworzenia coraz to nowych antybiotyków. I tak bez końca trwa ta chemiczna wojna. 
Stąd też wynika olbrzymie niebezpieczeństwo związane z powszechnym stosowaniem antybiotyków w hodowli zwierząt. Zwierzęta stają się wylęgarnia szczepów odpornych na antybiotyki łatwo przenoszonych na człowieka. 
I stąd też praktyczne wskazania dla wszystkich stosujących antybiotyki. Jak już zabijać bakterie antybiotykami, to radykalnie. Czyli stosować dozy przewidziane do zwalczania bakterii także przez pierwszy okres pochorobowy. Przerywanie terapii antybiotykami zaraz po ustąpieniu przejawów chorobowych może być zabójcze już przy następnym wystąpieniu choroby lub przeniesieniu jej na kogokolwiek innego. 

il. i tło: Pseudomonas 
[QZC09::062];[QEQ03::010]

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter