Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2825

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Konflikt kultur czyli haka w Utah.

Nie łatwo jest być propagatorem własnej kultury. Wiedzą tym nie tylko Polacy.
Oto co wydarzyło się w małym miasteczku w stanie Utah, USA. 
W Roosevelt (8.000 mieszkańców) odbywały się szkolne zawody sportowe. Na duchowe wsparcie swoich przyjechała spod Salt Lake City grupa kiboli. Żeby dodać ducha ziomalom wystąpili ze swoim tańcem pokazowym haka. 

Policja jednak nie dała się oszukać, zrozumiała, że to jakiś atak no i zareagowała zgodnie z przepisami - rozpędziła towarzystwo gazem pieprzowym. A trzeba zauważyć, że była to bardzo łagodna, wręcz dziecinna wersja polinezyjskiego tańca haka towarzyszącego zawsze zawodom nowozelandzkich spotowców przed rugby.
Normalnie powinno to wyglądać tak:

albo tak:

Wtedy nie bawiliby się zapewne w jakieś tam gazy, od razu poszłaby broń automatyczna lub atomowa. Trzeba jednak wiedzieć, że ludożerstwo w Nowej Zelandii, jak i w innych krajach Polinezji jest oficjalnie zakazane. Policja mogła tego nie wiedzieć. 
Potem oficjalnie ogłoszono, że policja przereagowała a organizatorzy zrozumieli, że w podobnych sytuacjach należy widzów i policję odpowiednio przygotować. 

Mimika i tatuaż polinezyjski fascynował badaczy od wieków. Już podczas pierwszej wyprawy Cooka podróżnicy zdumiewali się obyczajami. (p. tu i tu)

[QZE08::153];[QEQ02::129]
w sieci 22.10.2011; nr 2825

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter