Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2813

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 
.
 

Kto wygrał wybory?

Odpowiedź wydaje się prosta. Państwowa Komisja Wyborcza, po przeliczeniu niemal wszystkich obwodów podaje, że 39% uzyskała PO, 30% PiS, 10% RP, ... itd.

Śmiem twierdzić, że wbrew oczywistej wypowiedzi cyfr zwycięzcą jest kto inny.
Otóż zwyciężyły media. Przekonały słuchaczy, że wszystko w Polsce i z Polską jest przepięknie, że lepiej być nie może. 
Media prowadziły od początku przejęcia władzy przez PO bezkompromisowa kampanię przeciw opozycji. W oczach społeczeństwa wytworzyły nierzeczywisty obraz Polski, poprzedniego prezydenta i opozycji. 
Mogłoby się wydawać, że społeczeństwo miało dostęp do różnych informacji, bo przecież jest wolność prasy. Nawet ukazują się opozycyjne czasopisma. To prawda. Ale jakie są realia. Aby zdobyć informacje 'z innej strony', musiałem siedzieć wiele godzin przy klawiaturze, błądzić po zakamarkach internetu. Wszelkie dane socjometryczne z całego świata stwierdzają, że przeciętny obywatel, nawet z najlepszymi intencjami zasięgnięcia obiektywnych informacji, po prostu tego nie robi. Po pracy siedzi przed telewizorem. Nie ma możliwości szperania po internecie czy kupowania gazet różnej maści. 
A jak się okazuje, wedle informacji moich znajomków, i z treści polskiego programu telewizyjnego dostępnego na antypodach, 'zwykły' widz nie ma szans zorientować się co naprawdę dzieje się w jego kraju. Rzeczywisty stan finansów kraju, sytuacja emerytów, sądownictwo, tzw służby, to rejony o których obywatel nie ma pojęcia. Afery z udziałem 'dobrze ustawionych kolesiów' szybciutko są tuszowane. W kwestii tragedii smoleńskiej wtyka się ludziom takie dyrdymały, że strach ogarnia. Skutecznie zohydzono cały problem, pewnie najważniejszy w powojennych dziejach Polski. Bardzo w tym pomogły najróżniejsze zabiegi sanitarne - usuwanie co bardziej niezależnych publicystów z ogólnie dostępnych mediów. 
Na dodatek wchodzą nowe ustalenia co do legalnego utajniania ważnych decyzji podejmowanych przez władze. A Sejm działa jak za czasów PRL - maszynka do głosowania jest w dalszym ciągu bardzo sprawna. 
Oglądając się wstecz dochodzimy do smutnego wniosku. Olbrzymia część aktywności, duże pieniądze w ostatnim okresie poszły na walkę z opozycją, zakrywanie niekorzystnych faktów gospodarczych i politycznych, oraz na tuszowanie afer tych z przeszłości i tych z teraźniejszości. 

I co z tego darcia szat wynika?
Ano, w Polsce nie obejdzie się bez trudnych przeobrażeń, jakie niedawno miały miejsce na Węgrzech (o których prawie niczego nie można było się dowiedzieć z prasy!)

Im później, tym gorzej.
Wyniki wyborów wskazują, że będzie to później. 
 

(moje krakanie przedwyborcze miało jakiś sens, jak z tego wynika)

[QZE08::136];[QPL01::238]9

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter