Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2800

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

 

           

      

Jedno zdumienie dziennie... 

.
 

Trzecia płeć.         

Nareszcie drgnęło coś naszemu Wielkiemu Bratu w sprawach seksu. Australijczycy wymyślili trzecią płeć. Od teraz trnsseksualiści deklarują się jako 'płeć pośrednia' i zaznacza sie to w dokumentach krzyżykiem. Nie trzeba orzeczenia chirurgów. 

No cóż, jak powiedziało się A, to trzeba będzie, w ramach politycznej poprawności i uczciwości powiedzieć B, C, itd. 
Przede wszystkim trzeba uznać odrębność homoseksualistów od zwykłych przeciętniaków. Ale na tym nie może się skończyć. Bo przecież gej a lesbijka to zupełnie co innego! Dochodzi jeszcze kombinacja prawna związków - lesbijki mogą, geje też, a gdzie status powiązań gej z lesbijką i odwrotnie? 
Jak tylko to przejdzie, wyjdzie sprawa zooflii. W niektórych krajach jest dopuszczalna, o ile żadna ze stron nie jest krzywdzona. Trzeba będzie znaleźć status prawny i zalegalizować takie partnerstwo. Jak zacznie się wydawać legalne paszporty dla zoofiliantów, nie będzie można odmówić prawa partnerom. Poprawność polityczna musi być poprawna. 
Osobna sprawa to związki małżeńskie z robotami, co wkrótce będzie zalegalizowane. Wtedy trzeba będzie wprowadzić wiele nowych rubryk. Zasilanie (elektryczne, parowe, lub inne), hardware i software dla ewent. pomocy w nagłych wypadkach i koniecznie typ zabezpieczeń, jakiś firewall, itd. Miejmy nadzieję, że wszystko da się jakoś uładzić dla dobra poprawnej ludzkości. 

Kłopoty z płcią były już przedtem. Zdarzało mi się organizować międzynarodowe zjazdy i konferencje. Dawano nam czasem nawet prawo tymczasowej rejestracji przybyszów z zagranicy. W takich sytuacjach pracownicy Zakładu byli bardzo ofiarni. Kiedyś, nocą, laborantka rejestrowała przybyłych Anglików. Na formularzu rejestracji była rubryka 'płeć'. Normalka. Najczęściej nie było z tym problemów, kiedy jednak rejestratorka zauważyła w paszporcie 'Middlesex', popatrzyła na faceta, oceniła i zapisała 'płeć średnia'. Zaczęła mieć kłoptot z 'Essex', zapisała też jakoś. Ale kiedy doszło do 'Sussex', popadła w popłoch. Zajrzała do jakiegoś słownika, chyba biologicznego,  i wyszło 'sus - świnia'. Przecież nie napiszę, mówiła rejestratorka, w rubryce płci 'świńska'! Już nie pamiętam co zdecydowała, ale chyba napisał po prostu 'płeć angielska'. Ewidentnie sprawa od dawna wymagała uregulowania i dobrze, że rozpoczęli działanie nasi sąsiedzi. 

[QZE08::116];[QEQ01::161]
w sieci 24.9.2011; nr 2800

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter