Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2776

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Ekologia pępka.

Setki uczonych i podróżników na całym świecie latami goni za nowymi gatunkami roślin, zwierząt i mikrobów penetrując dżungle, morza, pustynie, jaskinie i wszystko co się da. Tymczasem cały świat egzotycznych stworzeń, przez nikogo nie obserwowanych i nieopisanych, mamy dosłownie w zasięgu ręki. Ale zacznijmy od początku. 
Pępek od prawieków był przedmiotem zainteresowania znachorek, szamanów, akuszerek wreszcie położnych, no i przede wszystkim amatorów damskich wdzięków. 
Nie był obojętny nawet teologom, którzy przez wieki debatowali nad tym, czy Adam i Ewa mieli pępek. Problem został pozytywnie rozwiązany w słynnym dziele p.t. 'Omphalos' opublikowanym półtora wieku temu (1855) przez Philipa Henriego Gosse (1810-1888).  
Interesowali się pępkiem ludzie różnych zawodów. W roku 2002 profesor Karl Kruszelnicki (zapewne polskiego pochodzenia) z Uniwersytetu w Sydnej uzyskał nawet nagrodę IgNobla za przebadanie kłaczków tkwiących w zagłębieniu pępka. Przebadał on prawie pięć tysięcy ochotników na zawartość zagłębienia pępkowego określając kolor kłaczków w pępku, związek ich barwy z kolorem skóry, owłosieniem, wiekiem, otyłością itp. Zajęło mu to rak czasu, koszta pokrywał z własnej szkatuły. 
Zapewne prof. Kruszelnicki nie wiedział, że otarł się o nowy dział mikrobiologii i medycyny, mianowicie o ekologię pępka.   
Niedawno Rob Dunn wraz z zespołem  z Uniwersytetu Północnej Karoliny zainteresował się pępkiem jako środowiskiem biologicznym, rajem dla mikroorganizmów. Badacze zebrali od szeregu ochotników (razem od 391 osób z różnych miejsc, ras, płci i narodowości) zawartość ich wnęk pępkowych, zabrali do laboratorium i przeprowadzili szczegółowe badania DNA dla określenia składu flory bakteryjnej i grzybowej. Obecnie nie jest rzeczą konieczną izolować poszczególne szczepy bakteryjne na wybiórczych pożywkach i określać skład. Zresztą najczęściej nie poznane dotąd bakterie nie chcą rozmnażać się na agarze, choć rozwijają się na czymkolwiek... Obecnie stosuje się technikę masowej analizy sekwencji zasad w łańcuchach kwasów nukleinowych, otrzymane wyniki konfrontuje się z katalogiem danych dostępnym w sieci. Na tej podstawie oznaczyć można skład flory bakteryjnej i wykryć ewentualne nowe, nieopisane dotąd mikroorganizmy. Nastąpiła rewolucja w bakteriologii. Ale o pępku.
Badacze stwierdzili, że około 80 procent mikroorganizmów w pępku składa się się z około 40 pospolitych szczepów, ale w pozostałych 20 procentach naliczono aż 662 szczepów dotąd nieopisanych przez mikrobiologów. 
Przy tym analiza indywidualnych przypadków dała jeszcze bardziej zdumiewające wyniki. U jednego z ochotników znaleziono 53 różnych szczepów, ale 17 szczepów wykrytych u niego nie miał nikt inny w grupie, a na dodatek jeden gatunek Marimonas znano dotąd tylko z oceanu, a Georginia występuje w glebie Japnii, choć on nigdy w Japonii nie był. 
Wyróżnia się pępki 'wnętrzniaki' i zewnętrzniaki' w zależności od struktury okolic pępka. 'Wnętrzniaki' prawie zawsze zawierają 60 do 100, a nawet więcej różnych bakteryjnych szczepów. Są też grzyby, drożdże i wirusy, których dotychczas nie badano. Nie wiadomo dlaczego osoby nawet z tych samych miejsc tak bardzo różnią się pępkową florą. 
Razem wykryto 1400 szczepów bakteryjnych w pępkach w różnych kombinacjach, zupełnie nieprzewidywalnych u różnych osób. 
Trzeba jeszcze zadać pytanie, co robią ci nasi pasażerowie. Otóż flora bakteryjna skóry, i pępka, spełnia funkcję obronną. Noszenie miliardów oswojonych bakterii na skórze chroni przed inwazją tych nieoswojonych, szkodliwych czy agresywnych. Pępek, szczególmie 'wnętrzniak' jest przechowalnią tej symbiotycznej mikroflory. Wiadomo, że skóra dokładnie umyta jest najbardziej podatna na zakażenia i w kilka godzin po ablucji jest wręcz rajem dla mirobów. Jednym słowem, częste mycie skraca zdrowe życie... 

Tak więc delektując się swoim czy cudzym pępkiem miejmy też na względzie niezwykłe jego bogactwo mikrobiologiczne.


(przykładowe pępki 'wnetrzniaki' Hindusek.)

Można zaryzykować stwierdzenie, że każdy z nas odznacza się specyfiką flory pępkowej, nosi w sobie niejako omfaloprint osobisty. Być może da się to wykorzystać w przyszłości np w kryminologii. 
Pewnie należy oczekiwać nowatorskich badań pępkologicznych. Fascynujący byłby problem, jak flora bakteryjna przenosi się z pępka do pępka i w jakim stopniu mogłoby to byś sprawdzianem np małżeńskiej wierności. Ale to już moje deliberacje...

(pępkologia systematyczna patrz tu.)

[QZE08::086];[QNK21-120];[QHB13-218];[QHB13::225];[QEP95-300]
No: 2776; w sieci:23.8.2011

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter