Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2772

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Dzień w życiu pana A. Zeppera.

Pan A. miał ciężki wieczór poprzedniego dnia. Spotkanie na które czekał kilka godzin nie doszło do skutku. Zamiast omówionego znajomego przyszedł z dużym spóźnieniem inny człowiek i poinformował go, że jego znajomy nie pojawi się, ma kłopoty 'formalne', siedzi w areszcie. A niech ich wszyscy diabli, powiedział sobie pan A. i rano postanowił dłużej sobie pospać i nie przyjąć umówionej reporterki dla przeprowadzenia wywiadu. 
Koło południa włączył telewizor żeby posłuchać wiadomości, aż tu patrzy, ktoś go obserwuje z zewnątrz. Do szyby przyklejone są jakieś dwie twarze, w dziwnych kombinezonach i podpatrują go. Wydawało mu się, że je już gdzieś widział. Zdenerwowało to pana A. Zamroził obraz na ekranie telewizora stopklatką i podszedł do okna, otworzył je by przepędzić intruzów. Powiało trochę świeżym wiaterkiem, kilka papierów na biurku znalazło się na podłodze. Nie otwierał nigdy okna, bo w pomieszczeniu była klimatyzacja. Intruzi, jak tylko zauważyli zbliżającego się do okna pana A. natychmiast ulotnili się. Pobiegli po drabinie rusztowania do góry. Pan A. wrzasnął za nimi - 'A wy nieroby, cholerne tuskosyny. Do roboty, Polskę Budować! Jeszcze nawet parteru nie skończyliście, a tu się szwendacie po piętrach!' i pogroził im pięścią po chłopsku. Przymknął okno, popatrzył na ekran telewizora z zamrożonym Tuskiem stojącym na trawniku i pomyślał - 'eee, obejrzę za chwilę', 

i poszedł do łazienki.
I powiesił się. 

--------------------------------

Zdjęcie górne - rusztowanie na zapleczu domu,
Szczegóły dotyczące rusztowania patrz tu:
http://www.youtube.com/watch?v=mfM5Lz09Vbg
Zdjęcie dolne, pełna stopklatka Polsat News 5.8.2011 godz. 13:15:04,
potem w prasie z niewiadomych przyczyn klatkę poprawiono i wyszło tak:

Kto zlecił poprawkę i dlaczego?

--------------------

uzupełnienie 12.8.2010 23oo (czas PL):
Okazuje się, że jednak ktoś był w pokoju Zeppera zanim dotarła Policja. 
Sugestia - dostał się przez dach. Jak? Chyba przy pomocy rusztowania. Kto wystawił rusztowanie?
Ale przecież ten ktoś musiał wiedzieć, że można wchodzić - musiał dostać wiadomość albo z góry wiedzieć, że samobójstwo wykonano. Musiał też jakoś wyjść a rusztowanie było za daleko od otwartego okna. A czemu sekcję przeprowadzono po kilku dniach, kiedy od razu widziano dowody przestępstwa - rozrzucone papiery, lóżko, otwarte okno?
A może chodziło o wywietrzenie pomieszczenia po jakichś środkach gazowych? 

Być może pewne tło na sprawę rzuca wypowiedź niejakiego A. Leppera (podobienstwo nazwisk przypadkowe) w Sejmie w listopadzie 2001. Posłuchać można:
http://www.youtube.com/watch?v=dQD3Fqkf4LE
Tam też odsyłacze do innych interesujących wypowiedzi o podobnej tematyce. 

A może jest jakiś związek z samobójstwem Wiesława Podgórskiego? Może ten wątek należałoby podjąć od nowa?

[QZE08::093];[QPL01::1106118
w sieci 12.8.2011; nr. 2772

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter