Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2744

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zauroczenie dziennie...

 

.
 

Prezydencja Polska w Nowej Zelandii.

W Nowej Zelandii, tak pewnie jak w innych krajach gdzie są polskie ambasady, poinformowano miejscowych i Polonię o przejęciu polskiej prezydencji Rady Unii Europejskiej. Mimo że Auckland nie jest stolicą kraju, jest jednak największym miastem i większość krajów ma tu swoje konsulaty, choć ambasady są w Wellingtonie. 
Ambasada Polski zorganizowała w Auckland koncert pod hasłem 'Polish Pride, European Tradition, New Zealand Beauty'. Zaproszono korpus dyplomatyczny i przedstawicieli polskiego środowiska intelektualnego oraz osoby związane z Polską i polską kulturą. 
Słowo wstępne, krótkie ale rzeczowe wygłosiła Ambasador RP w Nowej Zelandii pani Beata Stoczyńska, przedstawiła też p. George'a Cunningham, Charge d'Affairs delegacji Unii Europejskiej w Nowej Zelandii oraz p. Simona Bridges, przewodniczącego Nowozelandsko- Polskiej Grupy Parlamentarnej. 
Szczególnie starannie dobrano program koncertu w wykonaniu trzech artystek z polskimi koligacjami. Pani Anna Kijanowska, wspaniała pianistka o dużym stażu w różnych ośrodkach muzycznych w Stanach Zjednoczonych zachwyciła publiczność wspaniałym wykonaniem m.in. 'Poloneza op. 53, As dur' Fryderyka Chopina. Zebrani przyjęli to owacyjnie. Pani Adrianna Lis, flecistka, zagrała solo kilka utworów, między in. kompozytora nowozelandzkiego Anthony Ritchie przy akompaniamencie Anny Kijanowskiej. Wybrała jego 'Polish Dances op. 155' na flet i piano. Pani Olga Gryniewicz urodzona w Nowej Zelandii w polskiej rodzinie wykonała, m.in. 'Daleko został cały świat' oraz 'Jestem i płaczę' karola Szymanowskiego. Oprócz Chopina i Szymanowskiego usłyszeliśmy także utwory Henryka Mikołaja Góreckiego, Łukasza Wosia, Grażyny Bacewicz. Koncert zakończyła 'Oda do Radości' Beethovena. 

 

Koncert odbywał się w miłej i życzliwej atmosferze we wspaniałej, nowoczesnej sali amfiteatralnej Muzeum w Auckland. Nie zapomniano o skromnym poczęstunku w przerwie, lampce wina, ciasteczkach.
Jestem przekonany, że koncert spelnił swoje zadanie - przybliżył środowisko nowozelandzkie do spraw Polski, a Polonii tutejszej przypomniał ducha polskości.

[QZE08::065];[QEP95::208]
w sieci 1.7.2011, nr 2744

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter