Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2733

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Kaplica Sykstyńska.
(wirtualna wycieczka do Watykanu)

Chcemy osobiście obejrzeć genialne dzieło Michała Anioła? Nic prostszego. Wsiadamy w pociąg, tłuczemy się noc i dzień, płacimy słono za hotel w pobliżu Watykanu i następnego dnia, jak dobrze pójdzie, stajemy w kolejce. Płacimy za bilet i otępieni wodzimy oczyma po setkach malowideł, domyślamy się ich teologicznego czy hagiograficznego sensu. Czasem uda nam się pstryknąć jakieś zdjęcie nad głowami zwiedzających. I popychani przez Japończyków czy Amerykanów, pilnowani przez cieciów, opuszczamy kaplicę, otępieni mnóstwem wrażeń. Następnego dnia, opłaciwszy hotel, wsiadamy w pociąg, tłuczemy się do Warszawy, otępieni podróżą udajemy się do domu i do pracy. 

I pomyśleć, wszystko to niepotrzebne! Bo zamiast tych mozołów możemy:
Siąść przed komputerem, włączyć płaski ekran, najlepiej duży ścienny format (w sumie tańszy niż cała podróż), wywołać program spod adresu:

http://www.vatican.va/various/cappelle/sistina_vr/index.html

i mamy całą kaplicę dokoła siebie.  Po lewej stronie u dołu '+' i '-' pozwala nam się zbliżyć nawet do sufitu i każdego obrazu, strzałką wędrujemy do szczegółów, możemy nawet popatrzeć sobie pod nogi. Kto z nas zauważył, będąc w Kaplicy, piękną rybę olbrzyma pod sufitem? A tu tysiące szczegołów mamy dosłownie pod nosem. Nikt nam zabroni popić koniaczku w tym czasie czy popalić, i lecimy dalej. Nikt nie zabroni nam się zdrzemnąć a potem kontynuować wycieczkę jakby nigdy nic. Najciekawsze fragmenty możemy sobie pstryknąć bez żadnych ograniczeń poprzez PrintScreen, a potem pokazywać znajomym w pracy przy kawce poszczególne zdjęcia pod hasłem 'jak ja byłem w Watykanie..'. 

 Oto jak komputer zmienia nasz tryb życia i nasz świat.
(Zauważmy także - rzecz absolutnie niezastąpiona dla krótkowidzów!)

[QZE08::058];[QEP95::075]
sieci 20.6.2011; Nr 2733

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter