Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2724

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Sępy w służbie ludzkości. 

Samo słowo sęp przywodzi raczej ponure i niechętne skojarzenia. Ale sępy, a właściwie sępiki mają szansę zaliczyć się do zwierząt hodowanych i pożytecznych. 
Wiadomo jak trudno jest odszukać zwłoki czy rannych zaginionych w niedostępnych górach, lasach czy chaszczach, szczególnie gdy przeszukane być muszą rozległe tereny. Psy nie potrafią tego zrobić, bez tropu czy 'wiatru' nie mogą przeszukać dużego terenu, a w górach są często bezradne. Nie tak jest z sępami. 
Policja niemiecka wpadła na pomysł wykorzystania do tego celu sępów. Sępy mają niesamowicie wyostrzony wzrok, a także węch, co u ptaków nie jest rzeczą często spotykaną. 
Wybrano sępika różowogłowego (Cathares aura, rodzina kondorowatych), zwanego też sępem indyczym, bo głowę ma nieco podobną do indyka. Są to pokaźne ptaki - rozpiętość skrzydeł dochodzi nawet 1,6 m, ważą nawet 8 kg. Żyją w USA i Meksyku i żywią się prawie wyłącznie padliną. 
Do policyjnej służby muszą być odpowiednio przyuczone. Trening prowadzi się Walsrode koło Hamburga, w największym awiarium świata, gdzie mieszka 650 gatunków ptactwa z całego świata. 
Sępik potrafi wyniuchać padlinę z wysokości nawet kilometra, z tej odległości doskonale też posługuje się wzrokiem. Trenuje się go tak, by odróżniał zapach człowieka od ew. padliny w ten sposób, że w czasie tresury kawał mięsa pokrywa się płótnem pobranym z ciał w kostnicy. Przed oblotem przyczepia mu się do nogi mały aparat nadawczy GPS (Global Positioning System) i wypuszcza w świat. Po wykryciu zwłok sępik natychmiast nurkuje i ląduje na znalezisku, a GPS naprowadza policję. Pierwszą trójkę tresowanych ptaków nazwano wymownie: Sherlok, Miss Marple i Columbo.
Są jednak pewne kłopoty. Otóż ptaki te niechętnie rozmnażają się w niewoli, a wytresować daje się tylko osobniki od momentu wyklucia stykające się z ludźmi. Jest też pewien problem praktyczny. Otóż zwierzaki te natychmiast dobierają się do jadła, a szczególnie przepadają za wnętrznościami..
Zwraca uwagę niezwykle rozbudowane nozdrza, niezbędne do spełniania takiej funkcji.

 

Zastanawiam się tylko, czy zapędów na wnętrzności nie dałoby się powstrzymać przez założenie na dziób przed wylotem odpowiedniej obrączki ograniczającej rozwartość dzioba. Udaje się to z psami na pysku, może udałoby się z sępikami. Ale o tym treser z Walsrode nie wspomina, przynajmniej w dostępnych mi materiałach. 

[QZE08::051];[QEP94::238]a
w sieci 7.6.2011; Nr 2724

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter