Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2723

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Chleb jemy już trzydzieści tysięcy lat. 

Nowoczesne techniki analityczne i tzw. archeologia eksperymentalna pozwala sądzić, że ludzkość zna mączne wyroby od przynajmniej trzydziestu tysięcy lat, a więc trzykrotnie dłużej niż to uważano dotychczas. Archeolodzy włoscy przebadali skrupulatnie znaleziska w trzech wykopaliskach z okresu górnego paleolitu różnych regionów Europy zwracając szczególną uwagę na sprzęt używany do przygotowywania pokarmu. Badaniami objęto wykopaliska we Włoszech, Rosji i na Morawach. Najwartościowsze okazały się resztki pozostawione przez niechlujne gospodynie domowe, bo przecież takie były już w tym czasie. Zwrócono szczególną uwagę na pozostałości przygotowywanych pokarmów i tu wartościowe okazały się tłuczki i moździerze. W drobnych szczelinach kamiennego sprzętu zachowały się ziarna skrobi. Ziarna skrobi formowane w komórkach roślin różnią się strukturą w zależności od gatunku. Nie wiadomo dlaczego, ale struktura ziaren skrobi o zbliżonym składzie chemicznym jest bardzo różna u różnych roślin. Widocznie sama maszyneria nakładania się poszczególnych warstw skrobi jest różna dla różnych gatunków. Pewnie nie ma to znaczenia adaptacyjnego, ale ma wielkie znaczenie diagnostyczne, wykorzystywane zresztą w kryminologii. Po prostu pochodzenie ziaren skrobi określić można z dokładnością do gatunku po zwykłej analizie mikroskopowej. Dostępne są obszerne atlasy, klucze do oznaczania pochodzenia skrobi. 
Okazało się, że nasi przodkowie, a zapewne też Neandertalczycy, mieli bardzo urozmaicone menu. Znaleziono ziarna skrobi z kłączy i liści pałki wodnej (Typha), korzeni łopianu, rzepu, sałaty, przywrotnika, żyta i różnych nadziemnych części traw jadalnych. Zdumiewa też udział w pokarmie różnych paproci. Znaleziono tu skrobię z kłączy nasięźrzała i podejźrzona (mam nadzieję, że w swoim języku używali mniej językołomnych nazw!). Ulubionym jednak pokarmem były kłącza pałki wodnej, w smaku przypominające skrobię pszenicy. Z wymienionych tu roślin wydobywano skrobię miażdżąc łodygi, korzenie czy kłącza posługując się moździerzem czy kamiennymi tłuczkami. Archeolodzy powtórzyli tę czynność - tzw archeologia eksperymentalna pomaga zapoznać się z trybem życia mieszkańców tamtych czasów.  

Z otrzymanej skrobi łatwo zrobić placki, które prawdopodobnie pieczono na rozpalonych płaskich kamieniach. 
Placki skrobiowe to skondensowana forma energii, a co było ważne, są trwałe. Przypuszcza się, że dieta skrobiowa bardzo rozszerzyła możliwości przenoszenia się plemion z miejsca na miejsce nawet przez tereny ubogie w zwierzynę, a więc poszukiwanie i zasiedlanie nowych terenów. Dotychczas uważano, że głównym pokarmem ludzi w tamtych czasach były upolowane zwierzęta. 
Zwraca uwagę fakt, że ten sposób przygotowywania placków mącznych stosowali Żydzi w czasach biblijnych, a Aborygeni australijscy produkowali takie placki aż do czasów współczesnych. Paprocie obecnie, uważane za niezbyt dobre pożywienie, także do czasów współczesnych były ważnym źródłem pożywienia. Znani są z tego Maorysi nowozelandzcy, choć tu kłącza paproci żuto bez rozcierania, skąd wytarte czasem do dziąseł zęby wydobywane z wykopalisk. 
Uderza też niezwykła różnorodność pokarmu ludów zbieracko-łowieckich. To tylko w naszych czasach doszło do tego, że ludzkość istnieje dzięki tylko czterem zbożom i kartoflom. Sawniej kuchnia była znacznie bardziej urozmaicona
A gospodyniom domowym warto powiedzieć, że nadmierna schludność w kuchni wcale nie musi być dobra dla przyszłych badaczy badających nasze menu. Przecież nie dowiedzą się tego z prasy celującej obecnie w podawaniu sprzecznych informacji i na ten temat. 

O chlebie tureckim p. tu.

[QZE08::053];[QHB13::096]
w sieci 7.6.2011; Nr 2723

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter