Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2719

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

 

                 Ameryka robi się na kolorowo.

 

Intrygujące informacje podane przez amerykańskie biuro statystyczne (Census Bureau) wskazują na poważne zmiany etniczne zachodzące w USA. Porównano wyniki spisu powszechnego z roku 2000 z wynikami z roku 2010. 
Ameryka jest jeszcze w większości 'biała', ale biali w wieku poniżej lat 18 stanowią zaledwie 54 % populacji, a w grupie ponad 18 lat biali stanowią jeszcze 64 % populacji. Przez ostatnie 10 lat liczba Amerykanów wzrosła o 9,7 % do 309 milionów, ale biali stanowią zaledwie 1,2 % tego przyrostu. Reszta, tzn. ponad 98 % przyrostu stanowią mniejszości narodowe (za mniejszości uważa się Latynosów, Azjatów i Afroamerykanów). Liczba Latynosów wzrosła o 43 %, Azjatów o także o 43 %, a Afroamerykanów o 11 %, podczas gdy liczba białych nie-Latynosów wzrosła zaledwie o 1,2 %. 
Jeszcze bardziej 'na czarno' dla białych przedstawiają się wyliczenia dotyczące grupy wiekowej poniżej lat 18. 
W tej grupie liczba białych zmalało 10%, czarnych o około 2%, a liczba mniejszości razem wzrosła o 22%. Za kilka, albo najwyżej za kilkanaście lat, biali będą stanowić mniejszość narodową w Stanach Zjednoczonych. Już obecnie w dwóch najludniejszych stanach biali stanowią mniejszość - w Kalifornii i Teksasie, a także w mniejszych stanach: Hawaje, Nowy Meksyk, a także, o zgrozo - w samej stolicy! Dodatkowo w stanach Arizona, Floryda, Georgia, Maryland, Mississippi i Newada kolorowi stanowią większość w grupie wieku poniżej 18 lat. 
Trend jest więc jednoznaczny i nieodwracalny.

Starajmy się więc nie zniechęcać czarnego prezydenta do Polski, jak to wyszło w stosunku do jego małżonki. Być może poprzedni prezydent USA był ostatnim białym prezydentem, następni prezydenci tego mocarstwa będą 'na kolorowo'. 
Marzy mi się w duchu, aby prezydent, w przypływie swojej rubaszności nie wpadł na pomysł zacytowania popularnej piosneczki z czasów jego studiów. Podczas maksymalnego wsparcia afrykańskich ruchów prokomunistycznych studenci podśpiewywali sobie cynicznie: 

Mały Bimbo ... katar miał,
oj rasa!
Żółty soczek mu się lał,
ej z ... nosa!

Prezydent lubi rubaszność i kocha poezję, co mu się chwali, ale tego mu odradzam..

Przy okazji losów białych w USA warto przypomnieć, że i losy białych, w skali światowej, są także przesądzone. Za kilkadziesiąt lat rasowo białych (np czystych skandynawów) będzie można oglądać w muzeach jako okazy starannie wypchane przez taksydermistów. No, może panujący kolorowi stworzą białym jakiś skansen, ale to tylko zależy, czy biali potrafią się odpowiednio grzecznie zachowywać w czasie ostatnich lat swojego ekonomicznego panowania. 

(patrz podzwonne dla rasy)

A w Polsce sytuacja też jest niepokojąca. Ostatnio prasa doniosła, że liczba urodzeń w kraju zmalała. Biorąc pod uwagę turystykę i emigrację porodową oraz wigor świeżych emigrantów, prawdopodobnie więcej Polaków rodzi się za granicą niż w kraju. Nie oznacza to, że liczebność mieszkańców spadnie. Nie. O wzrost liczby obywateli polskich postarają się Azjaci, jak wynika z tendencji społecznych. 

[QZE08::048];[QEP94::141]178
w sieci 26.5.2011; nr 2719

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter