Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2607

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Polskie sondaże polityczne.

Jeszcze kilka tygodni temu prawie codziennie prasa podawała wyniki sondażu politycznego. Różne agencje wynajmowane są by patrzeć na społeczeństwo jak weterynarz patrzy na dychawicznego konia, liczą zadyszkę i biorą za to pieniądze. Pewnie grube. 
W połowie kwietnia GfK Polonia pracująca na zlecenie 'Rzepy' triumfalnie donosiła:

Tak dobrego wyniku PO nie miało jeszcze w tym roku
Aż 50 procent ankietowanych zamierza oddać swój głos na partię Donalda Tuska w najbliższych wyborach - wynika z najnowszego sondażu dla "Rzeczpospolitej". Głównym rywalem PO jest niezmiennie PiS, na które głosować zamierza 30 procent badanych.

Wedlug opublikowanego w czwartek sondażu TNS OBOP, Platforma Obywatelska w ostatnim czasie utraciła aż 8% poparcia, podczas gdy Prawo i Sprawiedliwość zyskało 3% głosów. Na partię Donalda Tuska wciąż chce głosować 39% wyborców, ale dystans do następnego w zestawieniu Prawa i Sprawiedliwości maleje. Ugrupowanie Jarosława Kaczyńskiego wybiera 27% Polaków.

Arytmetyka poplątana kompletnie, ale to drobiazg. Różnica na korzyść PO wynosi 12 do 20 punktów procentowych. Tego samego dnia podano też:

Z sondażu Instytutu Badania Opinii Homo Homini dla Polskiego Radia wynika, że ... na Platformę Obywatelską zagłosowałoby 32,6% ankietowanych, a na Prawo i Sprawiedliwość 30,1% ankietowanych

Biorąc pod uwagę błąd statystyczny rzędu 3 procent, mamy dokładnie wyniki 'łeb w łeb'! Potem przez kilkanaście dni był spokój, ale po trzech tygodniach znów triumfalnie, choć warunkowo prasa podaje:

Partia Donalda Tuska od wyborów w 2007 r. niezmiennie utrzymuje się na czele rankingów politycznych, ale ostatnio jej popularność maleje. ... 
45% Polaków popiera PO. To o 5 punktów procentowych mniej niż w kwietniu. Znacznie wzrosło poparcie dla PiS, które wyniosło 33% - najwięcej od grudnia. Różnica miedzy tymi partiami skurczyła się do 12 punktów procentowych - wynika z sondażu GfK Polonia dla "Rzeczpospolitej".

Tego samego dnia czytamy, też ku pokrzepieniu serc:

Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość zyskują poparcie. Z sondażu Instytutu Badania Opinii Homo Homini dla Polskiego Radia wynika, że na PO chciałoby głosować 32,9 procent Polaków. To o półtora punktu procentowego więcej niż w sondażu dla Polskiego Radia, wykonywanym przed tygodniem. 
Z kolei PiS popiera 27,4 procent ankietowanych i to też jest wzrost notowań o ponad jeden punkt procentowy
.

 

 

 

 
Tak się zastanawiam jak to jest możliwe, że w homogennym narodowo społeczeństwie na tak proste pytania stawiane w tym samym czasie uzyskuje się tak absurdalnie różne wyniki sondażu. Wygląda na to, że ktoś tu robi sobie nas w konie za grube zapewne pieniądze. O co w tym wszystkim chodzi. Czy to tylko głupota, czy celowe robienie wody z mózgu, żeby sobie przypadkiem ktoś nie pomyślał samodzielnie.. Wiem, wiem, trąci to manią konspiratorską. Ale niech tam. 
Takie kombinacje to także pokusa do znajdywania salomonowych rozwiązań. Co robić, jak dwie przeciwstawne partie idą 'łeb w łeb'? 
Ano, to proste. Najlepiej jedną z nich zdelegalizować. Wtedy 50 procent społeczeństwa zdelegalizuje tą drugą połówkę i będzie wreszcie święty spokój. Aż dziwne, że dopiero teraz wpadli na to światli politycy.  Zauważmy, że te różnice wyznaczają wspaniałe pola do manewru dla partii mniejszych, ewentualnych koalicjantów. Do ostatniego momentu będą dawać niejasne sygnały w rodzaju 'dam temu, a może tamtemu', zależy kto lepiej zapłaci. I tak rozwija się polski prostytucjonalizm partyjny. Byle tak dalej.. 

uzup. 11.5.2011

A w tej chwili sondaż 'Gemius' zdumiewa, jak wysoko stoi PiS. Wychodzi, że za PO jest 28 procent, a za PiS aż 23 procent. I znów kołomyjka, wracamy do 5 procent przewagi PO, choć było już faktycznie zero.. W kontekscie takiego zmasowanego mieszania w głowach warto pomyśleć jak zagłosują Polacy. Oto moja ekspertyza obserwatora z daleka i z boku. (Jako emigrant nie głosuję. Moim zdaniem to Polacy w kraju mają zgotować swój los).
Polacy nie zagłosują tak, jakby chcieli Rosjanie. Nie maja zaufania do szachrajstw Rosji. Dlatego widoczne odwrócenie się Rosji od Tuska może być dla niego zbawienne. 
W tym wielkim rozgardiaszu informacyjnym jedynym kompasem są Media. Wprawdzie nie ma najmniejszych podstaw sądzić, że Media są obiektywne. Wciskają ciągle, na chama, że domagający się prawdy w sprawie Smoleńska to jakieś oszołomy i fanatycy krzyża, siły niszczące stabilność państwa, itp. Media uparcie rżną głupa nie wspominając, że transparenty mówią przede wszystkim o prawdzie i domagają się pokazania i ukarania winnych. A przecież winni są. 
Ale media mają swoją moc, są straszliwie nachalne, agresywne i szalenie stronnicze. Mają pu temu wszystkie środki propagandowe. Nie każdy ma sposobność popatrzeć na te Media z boku, a trzeba wreszcie komuś zawierzyć i mieć spokój. Przeciwwagi żadnej nie ma. Zagranica dobrze wie co było w Smoleńsku, ale przecież nikt nie będzie narażał swojego biznesu dla prawdy Polaków. Powtarza się 'nikt nie będzie umierał za Gdańsk!' z lat 1938-9. Społeczeństwo jest skołowane i większość będzie robiła to, co każą 'obiektywne' Media. 
A co zrobią wszechpotężne Media? Zrobią to, co zechce tzw 'Elyta' w rozumieniu Waldemara Łysiaka. 'Elyta' ma przecież całe Media w łapie. 
A co zrobi 'Elyta'? Ano, zrobi to, co zechce Putin i Miediediew, bo po prostu nie ma innego wyjścia...
No i kółeczko się zamyka...
Obym się mylił...

Poprzednie wypowiedzi na ten temat patrz tu, i tu(z listą dalszych odsyłaczy), i tu.

w ramkach dosłowne cytaty z prasy komputerowej: wp i tvn24
[QZM04::173];[QEP93-229];[QEP94-066],71
w sieci: 9.5.2011; nr 2607

 

 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

  Site Meter