Kurioza naukowe / Scientific curiosities ISSN 1176-7545; rok XII; No 2697

Zestawienie tematyczne prowadzone na bieżąco

 

Jedno zdumienie dziennie...

 

.

Priessnitz i prysznic w Polsce.  (2)

To znamienne, że tylko po polsku prysznic nazywa się prysznicem. W innych językach urządzenie to nie ma nic wspólnego z nazwiskiem twórcy wodolecznictwa, za jakiego uznaje się Wincentego Priessnitza z Gräfenbergu (obecnie Lázně Jeseník w Republice Czeskiej). Nawet Czesi i Słowacy nazywają prysznic 'sprcha' (pewnie od spryskiwania, albo prychania pod prysznicem!). W innych językach jest to zwykle coś pochodnego, pewnie z francuskiego 'douche' (niem.: Dusche, ale dawniej też Sturzbad ; hiszp.: ducha; wł.: doccia; ros.: душ, itp). Nawet Zamenhof przyjął duŝo w Esperanto, a w interlingua jest 'ducha'. Tylko Anglicy nazywają to od deszczyku - 'shower'.
Skąd wzięło się to przywiązanie do niemiecczyzny w języku polskim, dosyć opornym na cudzesy?
Otóż w latach trzydziestych dziewiętnastego wieku, kiedy modne były podróże 'do wód', znany Wielkopolanin Edward hr. Raczyński
(ten od 'Bilioteki Raczynskiego' -1786-1845) bywał w posiadłości Priessnitza na Morawach wraz z żoną Konstancją z Potockich i chorym synem Rogerem. Roger Maurycy hr. Potocki został uleczony zabiegami wodoleczniczymi, stąd wdzięczny ojciec postanowił rzecz upamiętnić w Polsce. W Poznaniu przyczynił się do budowy wodociągu, doprowadził wodę ze Wzgórza Winiarskiego do czterech studni w mieście, a przy obecnej Alei Marcinkowskiego zafundował cokół z medalionem przedstawiającym Priessnitza z profilu (z napisem: NIC LEPZEGO NAD WODĘ' z przeliterowaniem, patrz niżej). 
Posąg Hygiei projektu Karola Konrada Alberta Wolffa umieszczono na grobowcu zmarłego tragicznie hrabiego Edwarda w Zaniemyślu. Ponieważ nikt nie wiedział jak wyglądała bogini  zdrowia Hygiea, dano jej twarz żony Raczyńskiego Konstancji. W roku 1908 prawnuk Edwarda Karol polecił kopię posągu z Zaniemyśla umieścić na cokole, gdzie zadziwia i cieszy turystów do dziś. Niewiele jest pomników upamiętniających dzieło Priessnitza. Wymienia się tylko statuę we Wiedniu i w Kirchheim unter Treck w Badenii Wirtembergii, no i ten w Poznaniu z fontanną. Za trwałą pamiątkę dzieła Priesnitza można uznać polskie słowo 'prysznic'. 

(poprzednio o prysznicu p. tu)

[QZE08::038];[QEP92::330];ART46001
w sieci 23.4.2011; nr 2697

 

 


 

witrynę prowadzi
© R. Antoszewski
Titirangi, Auckland, 
Nowa Zelandia

(wybrane z publ. R. Antoszewskiego)

  Site Meter